Kosmiczny powrót Jagiellonii nie wystarczył! Odpadnięcie w fantastycznym stylu

Jagiellonia Białystok w niebywałych okolicznościach pożegnała się z Ligą Konferencji. Podopieczni Adriana Siemieńca odrobili trzybramkową stratę z Fiorentiną, ale niestety "Viola" awansowała po dogrywce. Włosi wygrali dwumecz 5:4. "Duma Podlasia" i tak zasłużyła jednak na ogromne pochwały za czwartkowy triumf 4:2 we Florencji.
Tydzień temu Fiorentina wygrała w Białymstoku 3:0. Czwartkowy rewanż rozpoczął się od zrywu Afimico Pululu na lewym skrzydle. Pietro Comuzzo poradził sobie z szarżującym napastnikiem Jagiellonii. W kolejnej akcji Kamil Jóźwiak dał się zablokować. W 4. minucie Pululu zmarnował doskonałą sytuację. Stanął oko w oko z Lezzerinim, po czym fatalnie uderzył piłkę.
W 11. minucie Pelmard był bliski groźnej straty we własnym polu karnym. Romanczuk czujnie asekurował bramkarza i oddalił zagrożenie. Następnie Cher Ndour efektownie złożył się do przewrotki, ale przeniósł piłkę nad poprzeczką.
W 20. minucie Abramowicz podał futbolówkę Piccolemu. Golkiper naprawił swój błąd, broniąc uderzenie napastnika. Niedługo potem prowadzenie objęła "Jaga". Pululu świetnie rozegrał akcję z Mazurkiem. 19-latek otworzył wynik.
W 32. minucie Lezzerini złapał piłkę po główce Pululu. Następnie Jóźwiak poprosił o zmianę z powodu kontuzji. Jego miejsce na murawie zajął Dawid Drachal.
W 44. minucie Lezzerini popełnił błąd przy wyjściu do centry z wolnego. Piłka spadła pod nogi Vitala, który huknął nad poprzeczką. Jagiellonia podwyższyła prowadzenie tuż przed przerwą. Po strzale Mazurka i rykoszecie piłka wpadła do siatki. Do przerwy było 2:0 dla białostoczan i tylko 3:2 dla Fiorentiny w dwumeczu.
W 46. minucie na murawie pojawili się David de Gea i Jack Harrison. W 50. minucie Jagiellonia doprowadziła do remisu w dwumeczu. Kosmiczny Mazurek skompletował hat-tricka.
W 67. minucie Wojtuszek musiał opuścić murawę z powodu problemów zdrowotnych. Zmienił go Bazdar. W 71. minucie Dodo huknął w trybuny. W 79. minucie De Gea złapał piłkę po główce Vitala. Po drugiej stronie boiska Fagioli uderzył nad poprzeczką. W 87. minucie Piccoli na szczęście główkował nad bramką.
Vanoli musiał wprowadzać kolejne gwiazdy z ławki. W końcówce podstawowego czasu gry na murawie zameldował się Moise Kean. Po 90 minutach obie drużyny przystąpiły do dogrywki. W dwumeczu było 3:3.
Na początku dogrywki Kean dał się zablokować, a Fagioli uderzył z wolnego w trybuny. W 97. minucie Abramowicz obronił strzał Keana z dystansu. W pierwszej połowie dogrywki nie padł żaden gol. W 106. minucie Rallis zmienił Mazurka, absolutnego bohatera tego meczu.
W 107. minucie niestety Fiorentina trafiła na 4:3 w dwumeczu. Abramowicz wypiąstkował piłkę pod nogi Fagiolego, który strzelił gola z dystansu.
W 110. minucie Jagiellonia mogła doprowadzić do remisu w dwumeczu, ale Flach kropnął nad poprzeczką. W 115. minucie Kean trafił do siatki, wykorzystując zamieszanie po rzucie rożnym.
Jagiellonia nie chciała się poddać w tym dwumeczu. W 118. minucie Imaz zdobył bramkę kontaktową z dystansu. Błąd przy strzale rodaka popełnił De Gea.
W 120. minucie Vital obejrzał czerwoną kartkę za protesty. Jagiellonia wygrała rewanż 4:2, ale w dwumeczu Fiorentina triumfowała 5:4. W piątek odbędzie się losowanie całej drabinki fazy pucharowej Ligi Konferencji. W 1/8 finału "Viola" zagra z Rakowem lub Strasbourgiem.