Koszmar podstawowego piłkarza Pogoni. To dla niego koniec sezonu

Dla Rajmunda Molnara sezon 2025/26 już się zakończył. Piłkarz Pogoni Szczecin doznał bardzo poważnej kontuzji i będzie musiał pauzować przynajmniej przez pół roku.
Molnar trafił do Pogoni w końcówce letniego okna transferowego. W Szczecinie wiązano z nim spore nadzieje. Na razie w Ekstraklasie rozegrał dziesięć meczów, w których strzelił trzy gole.
Węgier nie poprawi tego dorobku w rundzie wiosennej. Kontuzja, której doznał w grudniowym spotkaniu z Widzewem w Pucharze Polski, wyeliminuje go do końca rozgrywek.
Molnar uszkodził więzadło krzyżowe w kolanie. Pierwsze badanie rezonansem magnetycznym, które przeprowadzono u piłkarza, dało niejednoznaczny wynik. Klub zdecydował się je powtórzyć po trzech tygodniach, gdy ustąpił obrzęk.
- To badanie wykazało masywne uszkodzenie więzadła krzyżowego. W związku z tym Rajmund w najbliższy piątek przejdzie zabieg rekonstrukcji więzadła krzyżowego przedniego. Czas rehabilitacji po takim zabiegu to średnio 6-8 miesięcy - powiedział Bartosz Paprota, klubowy lekarz Pogoni.
Molnar nie jest jedynym piłkarzem Pogoni, który ma problemy zdrowotne. Leczą się też Leonardo Borges i Kacper Smoliński, ale oni powinni dołączyć do drużyny podczas zgrupowania w Turcji.
Pogoń rozpocznie rundę wiosenną 1 lutego. Jej pierwszym ligowym rywalem w 2026 roku będzie Motor Lublin.