Koszmarny debiut w LM. Czerwona kartka zaraz po wejściu na boisko

Mikulas Konecny ze Slavii Praga zaliczył koszmarny debiut w Lidze Mistrzów. Młody obrońca tuż po wejściu na boisko otrzymał czerwoną kartkę.
Slavia do meczu z Lens przystąpiła osłabiona. Jindrich Trpisovsky nie mógł skorzystać z usług m.in. środkowych obrońców Tomasa Holesa i Ange N'Guessana.
Już po pierwszej połowie boisko z powodu urazu opuścił inny stoper - David Zima. Zmienił go Mikulas Konecny. Dla 20-latka był to debiut w Lidze Mistrzów i dopiero trzynasty występ w barwach pierwszej drużyny Slavii. Zapamięta go na długo.
Tuż po rozpoczęciu drugiej części gry Konecny sfaulował wychodzącego na czystą pozycję Abdallaha Simę. Początkowo Czechowi się upiekło, ale sędzia Vassilis Fotias po obejrzeniu powtórki - do monitora wezwał go Tomasz Kwiatkowski - dał mu czerwoną kartkę.
Konecny przez chwilę zdążył zaliczyć tylko jeden kontakt z piłką. Jego drużyna w osłabieniu grała dzielnie - tuż po jego zejściu z boiska strzeliła nawet gola.