Koszmarny błąd Realu Madryt. Pięć lat w klubie i ani jednego meczu. A swoje kosztował

Koszmarny błąd Realu Madryt. Pięć lat w klubie i ani jednego meczu. A swoje kosztował
Agif / pressfocus
W latach 2018-2020 Real Madryt kupił trzech wybitnie utalentowanych ofensywnych piłkarzy z ligi brazylijskiej. Dwóch z nich - Vinicius Junior i Rodrygo - cały czas możemy oglądać w barwach "Królewskich". Z kolei o tym trzecim, Reinierze, wielu zdążyło już zapomnieć.
Reinier dołączył do Realu Madryt z Flamengo, dzień po swoich 18. urodzinach. "Los Blancos" wydali na niego 30 milionów euro z myślą o tym, że inwestycja ta spłaci im się w przyszłości. Po kilku miesiącach spędzonych w Madrycie Brazylijczyk został wypożyczony na dwa lata do Borussii Dortmund w celu ogrania i obycia się z europejską piłką. Jak się jednak okazało, pobyt w Niemczech szybko go zweryfikował.
Dalsza część tekstu pod wideo
W sezonie 2020/21 Borussia miała naprawdę wielu dobrych zawodników w środku pola i ofensywie, takich jak Jude Bellingham, Giovanni Reyna, Marco Reus czy Donyell Malen. Przy tych nazwiskach Reinier ginął w tłumie, a co więcej, miał problemy z przystosowaniem się do intensywności Bundesligi.
Przez dwa lata brazylijski pomocnik rozegrał tylko 745 minut w barwach BVB. W wywiadzie dla Globo Esporte podsumował ten okres jako "czas zmarnowany".
- Zmarnowałem dwa lata i nie chciałbym do tego wracać. Źle było pod tym względem, że nie mogłem dalej rozwijać się sportowo. Ludzie, których nazwisk nie chce wymieniać, mówili mi, że dobrze trenuję i żebym trzymał tak dalej. Niestety, pomimo zapewnień nie grałem i nie rozumiałem dlaczego. Mam czyste sumienie - stwierdził.
Kolejnym kierunkiem w karierze Reiniera była Girona. Znów wypożyczenie, znów nieudane - choć na początku sezonu 2022/23 piłkarz jeszcze zaczynał większość meczów w pierwszym składzie, to od października do lutego praktycznie cały czas męczyły go kontuzje. Później zaś na boisku pojawiał się głównie z ławki rezerwowych.
Ciekawostką jest, że mimo tak słabych poczynań w Europie Reinierowi udało się znaleźć na liście kandydatów do nagrody Golden Boy dla największego piłkarskiego talentu 2022 roku. Znalazł się wśród 60 nominowanych, lecz zabrakło go na liście 20 finalistów. Cóż, nawet jeśli miał predyspozycje, to nie zdołał ich przekuć na odpowiedni rozwój - lata 2023-2025 spędził na kolejnych dwóch wypożyczeniach we Frosinone i Granadzie, gdzie również nie udało mu się zawojować boisk.
Dopiero latem tego roku wychowanek Flamengo rozstał się z Realem Madryt na stałe. Zdecydował się na powrót do Brazylii - konkretnie do Atletico Mineiro, czyli klubu, w którym obecnie grają tacy zawodnicy jak Hulk, Bernard czy Dudu.
Historia Reiniera jest o tyle interesująca, że był związany kontraktem z "Królewskimi" przez ponad pięć lat, lecz... nie rozegrał w ich barwach ani jednego meczu. Obecnie ma 23 lata i niewiele wskazuje na to, że uda mu się w pełni wykorzystać swój potencjał. W sezonie 2025 brazylijskiej ekstraklasy wystąpił w 13 meczach, spędzając na boisku zaledwie 325 minut.
***
Tekst powstał w ramach cyklu "Ciekawostki: Piłka Zagraniczna", w którym piszemy o obecnych, byłych, czy niedoszłych gwiazdach futbolu, których historia zasługuje na przypomnienie.
Adam - Kowalczyk
Adam Kowalczyk16 Dec 2025 · 12:35
Źródło: własne

Przeczytaj również