Kosztował grube miliony, Guardiola zarzucił mu nadwagę. Fortuna za piłkarza, który nie gra

Kosztował grube miliony, Guardiola zarzucił mu nadwagę. Fortuna za piłkarza, który nie gra
Gareth Evans/News Images / pressfocus
Wypłynął na szerokie wody dobrą grą w szeregach Leeds United. Po kilku solidnych sezonach Kalvin Phillips przykuł uwagę Manchesteru City. Przeniósł się do wielokrotnego mistrza Anglii i kompletnie przepadł. "Obywatele" wydali na niego ogromne pieniądze, co okazało się koszmarną inwestycją.
Kalvin Phillips stawiał pierwsze piłkarskie kroki w barwach Leeds United. Szybko wskoczył do seniorskiej drużyny i z biegiem czasu stał się jej gwiazdą. Był pewnym punktem w szeregach zespołu na boiskach Championship. Udowodnił swoją jakość także po awansie do Premier League.
Dalsza część tekstu pod wideo
Anglik zagrał dwa pełne sezony w najwyższej klasie rozgrywkowej. W ich trakcie zaliczył 49 występów, w których zdobył bramkę i zanotował asystę. Podczas nich wyróżniał się na tle reszty zespołu, prezentując solidną dyspozycję. Jego dobra gra poskutkowała debiutanckim powołaniem do narodowej kadry.
Na tym nie koniec. Phillips wzbudził także zainteresowanie innych klubów. Na usługi pomocnika był chętny Manchester City, który zdecydował się dopiąć jego transfer. W lipcu 2022 roku piłkarz przeniósł się na Etihad Stadium za 49 milionów euro. Tym samym jego wieloletnia historia w Leeds United dobiegła końca.
Przygoda Phillipsa w nowym klubie rozpoczęła się koszmarnie. Niecałe dwa miesiące po transferze nabawił się on poważnej kontuzji pleców. Z uwagi na uraz wypadł na 18 spotkań. Do zdrowia wrócił w połowie listopada i zdołał załapać się do kadry na Mistrzostwa Świata w Katarze, które rozpoczynały się w podobnym czasie.
W trakcie mundialu Anglik zaliczył dwa występy, w których rozegrał 40 minut i zanotował asystę. Jego poważne problemy w Manchesterze City zaczęły się dopiero po powrocie z turnieju. Pep Guardiola stwierdził, że jego podopieczny przyjechał w fatalnej kondycji fizycznej. Stwierdził, iż ma nadwagę i nie jest w stanie grać oraz trenować.
- Najtrudniej było po mistrzostwach świata. Guardiola publicznie ogłosił, że mam nadwagę. Miał rację, ale mógł zachować się w inny sposób. Mocno odbiło się to na mojej pewności siebie i tym jak czułem się w Manchesterze City. Dotknęło to też moją rodzinę - mówił w lutym 2024 roku w rozmowie z The Guardian Phillips.
Po słowach Hiszpana pomocnik otrzymał jeszcze kilka szans, jednak nie potrafił ich wykorzystać. W jego grze na próżno było szukać zwiększenia tempa, udanych przerzutów czy celnych uderzeń. W efekcie został on "wiecznym rezerwowym". Sięgano po niego jedynie w ostateczności. Debiutancki sezon w klubie zakończył na 21 występach, w których rozegrał 595 minut.
Mimo licznych niepowodzeń Phillips rozpoczął sezon 2023/24 jako zawodnik Manchesteru City. Okazji do gry otrzymywał jednak bardzo mało. W pierwszej rundzie zaliczył dziesięć występów i rozegrał w nich tylko 319 minut. Było pewne, ze Anglik musi odejść. Stało się to dopiero w zimowym okienku.
W styczniu 2024 roku pomocnik został wypożyczony do West Hamu. Po przenosinach do Londynu miał się odbudować. Phillips popełniał jednak te same stare błędy. Zawalił przy kilku bramkach, przez co został rezerwowym także w szeregach "Młotów". Co więcej, często nie łapał się nawet do meczowej kadry. W przeciągu około pięciu miesięcy wybiegł na boisko tylko dziesięć razy, co przełożyło się na 320 rozegranych minut.
Anglik wrócił do Manchesteru City i w połowie sierpnia 2024 roku ponownie został wypożyczony. Tym razem trafił do Ipswich Town. W nowym klubie grał częściej, lecz w dalszym ciągu był daleki od formy, którą prezentował w szeregach Leeds United. W minionym sezonie zaliczył 22 występy i razem z zespołem spadł z Premier League.
Wraz z końcem czerwca Phillips po raz kolejny powrócił na Etihad Stadium. Wydaje się niemal pewne, że wielkiej kariery w Manchesterze już nie zrobi. Jego przenosiny do innego klubu również są trudnym tematem. Problemem jest wysoka pensja Anglika, który zarabia aż 120 tysięcy funtów tygodniowo. W efekcie pomocnik rozpoczął kolejny sezon w szeregach "Obywateli" i do tej pory rozegrał w nim zaledwie siedem minut. Jego obecny kontrakt obowiązuje do 2028 roku i wygaśnie, gdy ten będzie miał 32 lata. Może być już jednak wtedy zbyt późno na ratowanie kariery.
***
Tekst powstał w ramach cyklu "Ciekawostki: Piłka Zagraniczna", w którym piszemy o obecnych, byłych, czy niedoszłych gwiazdach futbolu, których historia zasługuje na przypomnienie.

Dyskusja

Przeczytaj również