Kosztowne potknięcie Manchesteru City. Piłkarze Guardioli nie wykorzystali gigantycznej przewagi
To potknięcie może drogo kosztować Manchester City. Mistrzowie Anglii zremisowali na wyjeździe z Nottingham Forest 1:1.
Drużyna Pepa Guardioli w środę wygrała z Arsenalem i zrównała się z nim w tabeli. W sobotę "Kanonierzy" znów odskoczyli największemu rywalowi do tytułu. Pokonali Aston Villę 4:2, a Manchester City zgubił punkty na boisku beniaminka.
Mistrzowie Anglii od początku spotkania mieli olbrzymią przewagę - w pierwszej połowie byli przy piłce przez 85 procent czasu gry. Gola strzelili jednak tylko jednego. W 41. minucie z dystansu do bramki trafił Bernardo Silva.
W drugiej połowie gospodarze grali nieco śmielej. Gola na wagę punktu zdobyli w 84. minucie. Edersona zaskoczył Wood.
Goście mogą pluć sobie w brody. O ich dominacji najlepiej mówią statystyki: 74 procent posiadania piłki na przestrzeni całego meczu, 23 strzały, współczynnik goli oczekiwanych na poziomie 2,74.
Manchester City jest drugi w tabeli. Do Arsenalu traci dwa punkty, a w dodatku rozegrał od niego o jeden mecz więcej. Nottingham jest trzynaste.