Kowalczyk brutalny dla kadrowicza. "Out całkowity. Nie jest żadnym szefem"

Reprezentacja Polski przegrała ze Szwecją w finale baraży (2:3) i nie zagra na tegorocznych mistrzostwach świata. Po ostatnim gwizdku głos na kanale Weszło zabrał Wojciech Kowalczyk. Były piłkarz naszej kadry nie zostawił suchej nitki przede wszystkim na Janie Bednarku.
Polska zagrała ze Szwecją naprawdę solidnie, ale ostatecznie musiała uznać wyższość ekipy “Trzech Koron”. W końcówce meczu, którego stawką był awans na mundial, zwycięskiego gola strzelił Viktor Gyokeres.
Chociaż to biało-czerwoni stwarzali sobie więcej okazji, gospodarze okazali się zabójczo skuteczni. Znów głosy krytyki popłynęły przede wszystkim w kierunku polskich defensorów.
Po meczu w ostrych słowach o dyspozycji jednego z nich, a więc Jana Bednarka, na kanale Weszło wypowiadał się były reprezentant Polski, a obecnie ekspert, Wojciech Kowalczyk.
- Janek Bednarek to jest obrońca, który miał być szefem obrony od 2018 roku, jak grał już na mundialu. Za chwileczkę, za Kamila Glika. I nie jest żadnym szefem (...). Z Albanią to on zawalił, tu co chwila mamy jakiś problem. Jedno wejście w pole karne słabych rywali powoduje gola - stwierdził Kowalczyk.
Zdaniem byłego kadrowicza defensor FC Porto w ogóle nie powinien grać już w zespole narodowym.
- Kiwior na lewą, a jeżeli nie chcesz grać na lewej - koniec kropka, nie grasz w reprezentacji. Grajmy na czwórkę. Bednarek out. Out całkowity. Szukamy dwóch następnych. Jak potrwa to 10 lat? Trudno. Ale będziemy chociaż żyli jakąś nadzieją, że będzie coś lepszego - podsumował.
Oglądaj studio po meczu Szwecja - Polska na kanale Meczyki:
