Kowalczyk skomentował transfer Lewandowskiego. "Nie szuka hajsu na siłę"
Wszystko wskazuje na to, że Robert Lewandowski nie będzie kontynuował swojej kariery w Europie. Według Wojciecha Kowalczyka taki ruch ze strony reprezentanta Polski jest całkowicie uzasadniony.
Po zakończeniu poprzedniego sezonu Robert Lewandowski rozstał się z Barceloną. Kontrakt napastnika obowiązuje tylko do 30 czerwca i nie został przedłużony. Reprezentant Polski ma wolną rękę w wyborze nowego pracodawcy.
Obecnie spekuluje się przede wszystkim na temat przenosin do Chicago Fire, ale decyzja wciąż nie została podjęta. Niemniej, nic nie wskazuje na to, aby "Lewy" miał zostać w Europie.
- Mi się wydaje, że rodzinnie bardziej pasowałyby mu Stany. Miał za dużo słabych propozycji z Włoch, nie dość, że rok kontraktu w Milanie czy Juventusie, to widziałeś jak skończyli. (...) To nie jest poszukiwanie hajsu na siłę. Lewemu nie jest potrzebny hajs na siłę. Chce mieć spokój - ocenił Wojciech Kowalczyk w Prawdzie Futbolu.
Były kadrowicz zwrócił też uwagę na EURO 2028. Lewandowski ma zostać w kadrze na eliminacje i, w razie awansu, zakończyć karierę dopiero po nadchodzącym turnieju.
- Ewentualnie w planach są mistrzostwa Europy. Jak poleci za ocean to będzie mieć o tyle dobrze, że za chwilę ligę skończy, około listopada, a do marca wolne. (...) Jeżeli masz w planach mistrzostwa Europy, to nie możesz gdzieś iść na rok - podsumował "Kowal".
Lewandowski grał w Barcelonie od 2022 roku. W poprzednim sezonie uzbierał 46 meczów, strzelił 19 goli i zanotował cztery asysty.