Królewski chce nowego terminu meczu ze Śląskiem. Zagroził PZPN-owi pozwem

Jarosław Królewski wydał kolejne oświadczenie w sprawie zaplanowanego na sobotę meczu Śląska Wrocław z Wisłą Kraków. Prezes "Białej Gwiazdy" chce, żeby spotkanie zostało przełożone na inny termin. Jednocześnie zagroził PZPN i 1 Lidze.
Przepychanki na linii Śląsk-Wisła trwają od dłoższego. Wrocławski klub nie chce przyjąć na swoim stadionie kibiców z Krakowa. Wisła w tej sytuacji ogłosiła, że nie stawi się na sobotnim meczu. Królewski kolejny raz potwierdził tę decyzję.
- Jutrzejszy mecz się nie odbędzie. Nasi zawodnicy i sztab pozostają w Krakowie i nie wezmą w nim udziału - powtórzył Krolewski.
- Próbowaliśmy wszystkiego. Wiele osób od wczoraj pracowało nad rozwiązaniem tej sytuacji: nad przeniesieniem meczu, poszanowaniem sponsorów, integralności rozgrywek, możliwością mediacji oraz weryfikacją dostępnych środków prawnych. Zaoferowałem nawet prezesowi PZPN pokrycie kosztów przeniesienia spotkania oraz wzięcie na siebie odpowiedzialności finansowej związanej ze zmianą terminu - dodał prezes Wisły.
Królewski dodał, że liczy na to, że mecz odbędzie się w innym terminie. Inicjatywą w tej sprawie wykazało się szefostwo 1 Ligi, które zwróciło się do PZPN z wnioskiem o rozważenie zmiany terminu rozegrania tego spotkania.
- Podstawę stanowi art. 3 ust. 2 Regulaminu Rozgrywek o Mistrzostwo 1, 2 i 3 Ligi na sezon 2025/2026, który przewiduje możliwość wyznaczenia innego terminu meczu w szczególnie uzasadnionych przypadkach. W naszej ocenie – a także, jak rozumiem, w ocenie władz ligi – obecna sytuacja wynikająca ze sporu organizacyjnego pomiędzy klubami w zakresie warunków przeprowadzenia meczu oraz udziału zorganizowanej grupy kibiców gości spełnia przesłanki takiego szczególnego przypadku - tłumaczył Królewski.
- Celem takiego działania byłoby umożliwienie wypracowania rozwiązania, które pozwoli rozegrać mecz w sposób bezpieczny, zgodny z regulacjami oraz z poszanowaniem wszystkich uczestników wydarzenia sportowego. Taki krok leży również w interesie całych rozgrywek 1 Ligi – partnerów i sponsorów ligi, kibiców obu drużyn oraz szeroko rozumianego interesu społecznego związanego z organizacją wydarzeń sportowych tej rangi. Nowy termin meczu Śląsk Wrocław – Wisła Kraków pozwoliłby spokojnie rozwiązać powstałą sytuację i przeprowadzić spotkanie w sposób właściwy dla profesjonalnych rozgrywek. Decyzja była i pozostaje po stronie PZPN. Regulacje przewidują taką możliwość - podkreśla prezes Wisły.
Przełożenie meczu miał poprzeć Marcin Animucki. To prezes Ekstraklasy, a zarazem wiceprezes PZPN ds. piłki profesjonalnej.
Na razie Wisła ryzykuje, że za brak stawiennictwa na meczu zostanie ukarana walkowerem. Królewski zapowiedział, że taka decyzja spotka się z ostrą reakcją jego klubu.
- Wisła Kraków nie wyśle swoich pracowników na mecz, w którym decyzje podejmowane są poza zasadami przejrzystości i fair play. Będzie również pozywać ligę i związek jeśli klub zostanie ukarany walkowerem - tylko dlatego że nie chce narazić pracowników na niebezpieczeństwo związane ze zdrowiem i życiem naszego personelu oraz piłkarzy przez decyzję klubu zarządzanego przez prezesa pod wpływem bliżej nieokreślonych “kumatych” co sam PZPN przyznał że miało miejsce - podsumował Królewski.