Królewski naciska na PZPN. "To będzie skandal na cały świat"
Jarosław Królewski naciska na PZPN. Prezes Wisły Kraków ocenił na kanale Meczyki, że jego ekipa nie może zostać ukarana walkowerem po starciu ze Śląskiem Wrocław.
W sobotę Śląsk Wrocław miał zagrać z Wisłą Kraków w starciu 24. kolejki Betclic 1 Ligi. Gospodarze nie chcieli jednak wpuścić na stadion kibiców gości. Tłumaczyli się względami bezpieczeństwa.
Prezes "Białej Gwiazdy" Jarosław Królewski odpowiedział. Zagroził bojkotem, jeżeli "Wojskowi" nie przedstawią rzeczywistych powodów zamknięcia stadionu przed sympatykami. Tak się nie stało.
Widzowie obejrzeli więc farsę. Goście nie pojawili się na stadionie, wobec czego gospodarze wyszli na plac gry pod przewodnictwem Tomasza Kwiatkowskiego, który po kwadransie zakończył grę.
W czwartek sprawą zajmie się Komisja Dyscyplinarna Polskiego Związku Piłki Nożnej. Wcześniej do sytuacji na kanale Meczyki ponownie odniósł się Królewski. Przyznał, że dysponuje opiniami, według których jego ekipa nie może zostać ukarana walkowerem.
- Nie dopuszczamy do siebie myśli, że przegramy walkowerem. Mamy w tym temacie swoje opinie prawne. Jeśli do tego dojdzie, będzie to skandal na cały świat - wyjaśnił Królewski.
- W rozmowie dwóch prezesów klubów i prezesa PZPN jeden z tego grona przyznaje, że decyzję o bezpieczeństwie podejmują kibice. I ode mnie wymaga się, by wysyłać tam swój zespół. Nie, po prostu nie. To jest ten moment, kiedy mówię: "Koniec" decydowaniu o tym, czy fani innych drużyn przychodzą na stadiony, czy nie. Przez cały tydzień słuchaliśmy wypowiedzi prezesa Śląska, który codziennie zmieniał zdanie. Pracownicy mówili, że nie będzie bezpiecznie, potem, że będzie bezpiecznie, potem znowu, że mają opinię policji. A policja się zbulwersowała, że żadnej opinii nie ma i okazało się, że ostatni raz Śląsk z nią rozmawiał w lipcu. Prezes Śląska na spotkaniu z prezesem Kuleszą powiedział, że fani decydują, kto wchodzi na stadion, a potem mówi, że czegoś takiego nie mówił. Wisła zrobi prostą rzecz: powoła obu i przed odpowiednimi władzami każe odpowiedzieć pod przysięgą na pytanie, co się tam działo. Będziemy do końca egzekwowali swoje prawa - dodał.
Śląsk zajmuje siódmą pozycję w stawce Betclic 1 Ligi. Wisła plasuje się natomiast na pierwszej lokacie. Po raz ostatni obie ekipy zmierzyły się w sierpniu. Wówczas Wisła zdemolowała Śląsk 5:0.
Oglądaj program "Pogadajmy o piłce" na kanale Meczyki:
