Królewski nie wytrzymał, ostro odpowiedział Klichowi. "Awans uzyskany w skorumpowany sposób"
Wisła Kraków zremisowała z Wrexham 0:0 w sparingu przed startem nowego sezonu. W międzyczasie doszło do internetowej przepychanki na linii Jarosław Królewski - Mateusz Klich. Działacz nie wytrzymał.
W sobotę został rozegrany długo wyczekiwany sparing pomiędzy Wisłą Kraków oraz Wrexham w ramach przygotowań do nadchodzącego sezonu. Kibice zgromadzeni na stadionie finalnie nie obejrzeli bramek.
Frekwencja na obiekcie przy Reymonta mogła jednak robić wrażenie. Jak przekazał szef Wisły, Jarosław Królewski, na trybunach zasiadło aż 23 tys. kibiców. Działacz wbił przy okazji szpilkę Cracovii i podkreślił, że na jej mecz towarzyski z Sevillą sprzedało się zaledwie sześć tys. biletów.
Na słowa właściciela "Białej Gwiazdy" zareagował Mateusz Klich. Gracz Cracovii zasugerował, że Wisła ma kłopot z wypłacaniem wynagrodzeń.
- Może teraz będą pensje na czas - napisał były kadrowicz.
Królewski nie pozostawił wpisu Klicha bez reakcji. Działacz określił "Pasy" skorumpowanym klubem dodając, że ta kupiła sobie awans.
- Zawsze lepiej zapłacić milion za awans uzyskany w skorumpowany sposób, niż spłacać długi sprzed 23 lat. Dlatego Was nazywamy w Krakowie Korupkowia. Zamilcz więc - podsumował Królewski.
Na pierwsze w tym sezonie derby Krakowa pomiędzy Wisłą i Cracovią trzeba poczekać do 7 listopada. Gospodarzem będzie "Biała Gwiazda".