Królewski zaapelował do Podolskiego. "Jestem wstrząśnięty. Zróbmy coś z tym w końcu"
W ostatnim dniach Krakowem wstrząsnęło morderstwo jednego z liderów kibiców Hutnika Kraków. Jarosław Królewski deklaruje, że chce ukrócić tego rodzaju porachunki. Publicznie zaapelował do Lukasa Podolskiego.
O zabicie Jakuba C., ps. "Yankes", podejrzewanych jest pięciu mężczyzn. To członkowie związanej z Wisłą Kraków grupy "Młoda Ferajna".
Na tragedię zareagował Jarosław Królewski. O zakazie dla kibiców "Białej Gwiazdy" pisaliśmy TUTAJ. Teraz właściciel klubu zaapelował do Lukasa Podolskiego.
Wierzy, że razem z innymi właścicielami klubów Ekstraklasy jest w stanie zapobiec podobnym wydarzeniom w przyszłości. Nie zamierza jedynie biernie przyglądać się sytuacji.
- Jestem wstrząśnięty tym, że jako polscy działacze - Ty, ja i inni - jesteśmy jako grupa na tyle słabi, że pozwalamy, by w wielu miejscach w Polsce, pod pretekstem walki o barwy klubowe, ludzie tracili życie. Jedni giną bezpośrednio w ulicznych starciach, inni niszczą swoje życie przez substancje, a jeszcze inni spędzają je za kratkami - napisał Królewski.
- I dzieje się tak również dlatego, że jako środowisko na to pozwalamy - bo jesteśmy pasywni w edukacji tego, co ważne - często pod płaszczykiem populistycznych haseł i źle rozumianej lojalności - podkreślił.
- Oby ta historia nigdy więcej się nie powtórzyła. Chcę też, żeby każdy wiedział, jak bardzo ta sprawa leży mi na sercu. Dlatego, jeśli rodzina będzie chciała z tego skorzystać, przeznaczam 100 tysięcy złotych czyli dwukrotność wartości biletów ze wspomnianego meczu dla rodziny, która nie powinna rozumieć mechanizmów i wydarzeń, do których w cywilizowanym świecie nigdy nie powinno dojść. Zróbmy z tym coś w końcu - zakończył.