Królewski zareagował na plotki o Wiśle. Tak wygląda sytuacja klubu

Królewski zareagował na plotki o Wiśle. Tak wygląda sytuacja klubu
Screen/X
Jarosław Królewski wydał oświadczenie, w którym wyjaśnił obecną sytuację Wisłu Kraków. Prezes "Białej Gwiazdy" podkreśla, że obecnie nie ma planów zmian we władzach klubu.
Znów pojawiły się informacje, że do grona udziałowców Wisły może dołączyć Wojciech Kwiecień. Mateusz Borek podał nawet, że obecny sponsor Wieczystej może przejąć 25 procent akcji "Białej Gwiazdy".
Dalsza część tekstu pod wideo
Ostatnie plotki wokół klubu wywołały reakcję Jarosława Królewskiego. Prezes lidera Betclic 1 Ligi opublikował na platformie X długie, wielowątkowe oświadczenie, w którym wyjaśnił sytuację klubu.
- W strategii Wisły nie ma żadnych planów zmiany u „szczytu władzy” z prostego powodu: nie dostaliśmy takich ofert, ani finansowych, ani na tyle silnych koncepcyjnie, żeby było to możliwe. Po prostu. Jak się pojawią - będą w odpowiedni sposób analizowane. Obecnie nie ma planów zmiany większościowego akcjonariusza, prezesa ani zarządu (w sumie to to samo), bo nikt ich nie zaproponował - podkreśla Królewski.
- Nie było też dyskusji, w której Jarosław potencjalnie nie miałby większości decyzyjnej - również w złych decyzjach. Nie było żadnej rozmowy prowadzącej do przejęcia zarządzania Wisłą przez kogokolwiek innego - dodał.
Królewski podkreśla, że nie przewiduje zmian dotyczących metodologii funkcjonowania klubu. Co istotne, ten ma być obecnie podmiotem niemal samowystarczalnym.
- Wisła jest już praktycznie przygotowywana do tego, aby radzić sobie samodzielnie - bez Jarka prezesa/właściciela czy innych Jarków/właścicieli, obecnych czy potencjalnych w kwestiach zarządzania. Jesteśmy na dobrej drodze w tym temacie. Przede wszystkim jestem zwolennikiem fundamentalnej wizji, w której Wisła jest w stanie kiedyś przetrwać bez kaprysów Jarków i być organizacją samowystarczalną. A to od początku jest jednym z kluczowych celów - zaznacza Królewski.
Prezes Wisły zaznacza, że obecne stanowisko może pełnić jedynie mając większość decyzyjną. Gdyby został jej pozbawiony, odszedłby z klubu.
- Mogę bez problemu przekazać wszystkie akcje każdemu kto zjawi się w klubie z konkretną wizją - zostawię sobie symboliczny udział na pamiątkę. Ale wtedy ten ktoś musi wziąć pełną odpowiedzialność za kierunek i rozwój klubu. Z mojej strony deklaruję pełne wsparcie w okresie przejściowym - pomogę poukładać proces, zadbać o ciągłość działania i przygotować zespół do współpracy. Jestem też zdania, że każda taka oferta powinna być wprost upubliczniona kibicom. To dla nich to robimy. W związku z tym, jak tylko się pojawi od razu wam powiem, że się pojawiła - podkreśla Królewski.
Bartosz - Wlaźlak
Bartosz WlaźlakDzisiaj · 11:29
Źródło: Jarosław Królewski

Dyskusja

Przeczytaj również