Kryzys byłego zawodnika Legii. Mocne słowa o reprezentancie. "Za szybko wyjechał"
Latem 2025 roku Maxi Oyedele pożegnał się z Legią Warszawa i wyjechał do Francji. Według Marka Jóźwiaka pomocnik zdecydował się na taki krok za szybko.
W 2024 roku Legia Warszawa ściągnęła Maxiego Oyedele z Manchesteru United. Zawodnik wystąpił w 24 spotkaniach i zanotował asystę. Po zaledwie jednym sezonie wyjechał do Francji.
Po defensywnego pomocnika sięgnął Strasbourg. Dwukrotny reprezentant Polski podpisał umowę ważną do 30 czerwca 2030 roku. Dotychczasowa przygoda Oyedele nie wygląda jednak dobrze.
21-latek ma na koncie 14 występów, zdobył też bramkę. W bieżących rozgrywkach ani razu nie wybiegł na murawę. Co więcej, ani razu nie znalazł się też na ławce rezerwowych, chociaż należy nadmienić, że zmaga się z problemami zdrowotnymi.
- Słabe miał te występy. Kiedy przychodziły poważne mecze, jego mankamenty były obnażane. A największym jest brak motoryki - ocenił Marek Jóźwiak.
- Nawet gdy wyzdrowieje, i tak będzie miał problem z grą w składzie. Według mnie Maxi za szybko wyjechał z Polski. Gdyby został, dziś byłby idealnym zawodnikiem pod styl preferowany przez Marka Papszuna - powiedział dla portalu WP Sportowe Fakty.
Portal Transfermarkt wycenia Oyedele na pięć milionów euro. Strasbourg zapłacił Legii sześć milionów.