Kto go zatrzyma?! Górnik znów wygrał, ucieka w tabeli Ekstraklasy

Górnik Zabrze odniósł kolejny triumf w tym sezonie, tym razem na wyjeździe z Koroną Kielce 2:0. Drużyna prowadzona przez Michala Gasparika umocniła się na pozycji lidera PKO BP Ekstraklasy.
W trakcie minionego weekendu Górnik Zabrze wyszarpał triumf nad Lechem Poznań 2:1 i stał się samodzielnym liderem PKO BP Ekstraklasy. Jej dzisiejszy rywal, Korona Kielce, ograł Śląsk Wrocław 2:1.
Pierwsze minuty starcia przebiegały pod wyraźne dyktando Górnika. Nad bramką z dystansu uderzał jednak Peter Federico. Bramkę minęły także dwa strzały Maksyma Chłania oraz próba Michala Sacka.
Górnik starał się przeważać i dochodził do coraz większej liczby okazji. O gola otarł się też Rafał Janicki, jednak piłka minimalnie minęła słupek. Na pierwsze konkrety ze strony Korony było natomiast trzeba poczekać aż do 35. minucie. Philippa Schulze postraszył Wiktor Długosz.
Strzelecką niemoc po stronie Zabrzan udało się przełamać tuż przed zejściem na przerwę. W 40.minucie na 1:0 trafił Federico.
Zaraz po rozpoczęciu drugiej połowy z szybką kontrą wyszedł Chłań. Ukraiński skrzydłowy z łatwością położył dwójkę obrońców, ale jego strzał zatrzymał Xavier Dziekoński. Kilka chwil później do uderzenia doszedł też Prekop, lecz piłka po jego strzale... wypadła za stadion.
Po stronie gospodarzy świetną sytuację miał Długosz. Jeszcze lepiej interweniował jednak Sacek, który zapobiegł stracie bramki. Mimo starań ekipa Jacka Zielińskiego nie zdołała dziś trafić do siatki.
Już w doliczonym czasie gry formalności dopełnił Federico. Skrzydłowy trafił do siatki po nieszczęśliwej interwencji Dziekońskiego.
Górnik pokonał Koronę 2:0 i umocnił się na pozycji lidera PKO BP Ekstraklasy. Jego przewaga nad drugą w tabeli Legią Warszawa wynosi już pięć punktów. Zespół z Kielce plasuje się na ósmej lokacie.