Kulesza wypalił o meczu Śląsk - Wisła. "Będą potężne kary"

Jarosław Królewski ogłosił, że Wisła Kraków nie pojedzie na ligowy mecz ze Śląskiem Wrocław, bo ten nie chce wpuścić jej kibiców. Ukaranie obu klubów zapowiedział Cezary Kulesza.
Przepychanki na linii Wrocław-Kraków trwały od wielu dni. Ostatecznie oba kluby okopały się na swoich stanowiskach. Śląsk tłumacząc się względami bezpieczeństwa odmówił przyjęcia kibiców Wisły. Królewski w tej sytuacji postanowił, że jego drużyna nie stawi się we Wrocławiu na meczu, który został zaplanowany na 7 marca. Jego oświadczenie przytoczyliśmy TUTAJ.
W sprawę włączył się PZPN, ale niczego nie wskórał. Cezary Kulesza zapowiedział, że oba kluby mogą zostać ukarane.
- Będziemy to oceniać po tym, co się wydarzy. Nie możemy tego robić przed popełnieniem wykroczenia. Jeśli Jarosław Królewski zdecyduje, że jego drużyna nie przyjedzie na mecz, to też poniesie konsekwencje. Jeżeli Śląsk nie przedstawi dokumentów, by nie przyjmować kibiców gości, to również będą konsekwencje. Na pewno nie będziemy pobłażliwi. Zajmie się tym Komisja Dyscyplinarna. Kary będą dosyć dotkliwe i bolesne dla obu klubów. Na dzisiaj nie mamy argumentów, które broniłyby stanowiska Śląska - mówił Kulesza w TVP Sport.
- Były mediacje. Rozmawiałem przez trzy dni z Królewskim i Remigiuszem Jezierskim. Każdy stał na swoim stanowisku. Pan Królewski żądał przyjęcia swoich kibiców, a prezes Śląska twierdził, że tego nie zrobił. Komisja Dyscyplinarna usiądzie, rozważy wszystkie argumenty. Na pewno będą potężne kary - dodał.
- Konsultujemy tę sprawę z działem prawnym. Jeżeli będzie taka możliwość, to będzie obopólny walkower. Wiadomo, że dostanie go Wisła, jeśli nie dojedzie na mecz. Może go dostać też Śląsk. Sprawdzamy, czy istnieje taka opcja. Jeśli tak, to pójdziemy po bandzie: będą kary finansowe i walkowery - poodkreślał Kulesza.
Nie jest to pierwszy raz, gdy kibicom Wisły odmawia się wstępu na wyjazdowy mecz swojej drużyny.
- Rok temu spotykałem się z prezesami klubów 1 Ligi. Pytałem skąd się wzięły te decyzje ws. kibiców Wisły. Żaden z prezesów nie potrafił niczego wyjaśnić. Nie było rozmowy, tylko cisza na sali. Najwyraźniej prezesi nie decydują sami - powiedział Kulesza.