Kulisy głośnego transferu. Zrezygnował z dużych pieniędzy, aby grać w Ekstraklasie

Chcesz częściej widzieć nasze treści w Google?
Dodaj do źródeł
Dodaj do źródeł Google
Attila Szalai w trakcie letniego okienka transferowego na stałe dołączył do Pogoni Szczecin. O kulisach transakcji w rozmowie z Piłką Nożną opowiedział Tan Kesler.
Środkowy obrońca wiosnę tego roku spędził na wypożyczeniu w ekipie "Portowców". Teraz dołączył do klubu na stałe po rozwiązaniu umowy z Hoffenheim.
Węgier zrezygnował z dużych pieniędzy, które gwarantował mu kontrakt z Niemczech. O kulisach całej operacji w rozmowie z Piłką Nożną opowiedział Tan Kesler.
- Z Attilą praktycznie miesiąc temu uzgodniliśmy warunki jego kontraktu indywidualnego. Szkopuł tkwił w tym, że wciąż obowiązywała go umowa z Hoffenheim, gdzie miał bardzo wysokie wynagrodzenie. Musiał najpierw uregulować wszelkie kwestie związane z rozwiązaniem kontraktu z poprzednim pracodawcą, co zajęło około trzech tygodni - powiedział Kesler.
- Chciałbym jednak, żeby nasi kibice zrozumieli jedną rzecz. Attila zrezygnował z dużej części zagwarantowanych apanaży w niemieckim zespole, żeby wrócić do Pogoni. Szczecin przypadł mu do gustu, bardzo dobrze czuł się też w naszym zespole, dlatego zależało mu na tym, aby kontynuować tu karierę - podkreślił.
- Należy mu się za to szacunek, bo pokazał, że kieruje się nie tylko względami finansowymi. W piłce pieniądze oczywiście są dla zawodników ważne, ale dobre relacje i wzajemne zaufanie mogą mieć jeszcze większą wartość - zakończył.
Szalai wiosną rozegrał 14 meczów w PKO BP Ekstraklasie. Wciąż czeka na pierwszego gola w barwach "Portowców". Transfermarkt wycenia go na dwa miliony euro.
Chcesz częściej widzieć nasze treści w Google?
Dodaj do źródeł
Dodaj do źródeł Google