Kult dziadostwa w polskiej piłce? Boniek odpowiedział na słowa właściciela Widzewa

Robert Dobrzycki uważa, że w Polsce panuje "kult dziadostwa". Na kanale Meczyki do jego słów nawiązał Zbigniew Boniek.
Właściciel Widzewa działa z wielkim rozmachem. Jego klub tylko w przerwie zimowej przeznaczył na nowych zawodników 13,2 mln euro. Pojawiają się głosy, że wydaje pieniądze za szybko i w zbyt dużej ilości. Sam, rzecz jasna, nie zgadza się z takimi głosami.
- W polskiej piłce i w Polsce jest kult dziadostwa. Nie działamy otwarcie, proaktywnie i tym się różnimy od wielu krajów w Europie, a od Stanów Zjednoczonych kompletnie. W USA jeżeli ktoś nie radzi sobie biznesowo, to jest źle oceniany. W Polsce źle oceniana jest osoba, która sobie radzi. Chcę to zmieniać i nie chwalić się tym, że jestem dziadem - mówił Dobrzycki w rozmowie z Tomaszem Ćwiąkałą.
W programie "Pogadajmy o piłce" na kanale Meczyki o słowa właściciela Widzewa był pytany Zbigniew Boniek. Choć zaznaczył, że nie chce się do nich odnosić, to pewnym stopniu je poparł.
- Jesteśmy krajem, gdzie nie zawsze kompetencje decydują. Czasami bardziej liczy się kolesiostwo, poparcie, różne rzeczy się zdarzają - stwierdził Boniek.
Na razie ruchy kadrowe, których dokonał Widzew, nie przyniosły dobrych wyników. Łodzianie po dziewiętnastu kolejkach będą w strefie spadkowej Ekstraklasy.
Oglądaj program "Pogadajmy o piłce" na kanale Meczyki:
