Kuriozalny transfer spadkowicza z Ekstraklasy. Dwa miesiące i do widzenia
Arka Gdynia potwierdziła nadchodzące rozstanie z siedmioma zawodnikami. Wśród nich znajduje się piłkarz, który nawet nie zdążył zadebiutować w barwach spadkowicza z Ekstraklasy.
Arka straciła nadzieje na utrzymanie w Ekstraklasie. Beniaminek w najlepszym razie zajmie 16. miejsce. Przed ostatnią kolejką traci trzy punkty do bezpiecznej lokaty, ale ma gorszy bilans meczów bezpośrednich.
Gdynian czeka teraz potyczka z walczącym o drugą lokatę Rakowem Częstochowa. Mecz u siebie może być dobrą okazją do pożegnania kilku odchodzących zawodników. Już wiadomo, że Arka straci przynajmniej siedmiu piłkarzy.
Na liście nie brakuje zasłużonych nazwisk. Klub ujawnił, że nowych umów nie podpiszą Damian Węglarz, Aurelien Nguiamba i Kike Hermoso, czyli podstawowi zawodnicy. Ponadto rozstaną się Joao Oliveira i Tornike Gaprindaszwili oraz jeszcze dwóch mniej istotnych zawodników.
Mowa o Luisie Perei oraz Andreiu Vladzie. Uwagę zwraca zwłaszcza ostatni z nich - golkipera ściągnięto w trakcie marcowej przerwy na kadrę. Rumun dołączył na zasadzie wolnego transferu.
Przez dwa miesiące Vlad nie wystąpił w żadnym spotkaniu Arki! Ba, tylko dwukrotnie znalazł się w kadrze meczowej. Na ławce przesiedział spotkania z Cracovią oraz Jagiellonią.