Lech był blisko kolejnej kompromitacji! 81 minut męki

Lech był blisko kolejnej kompromitacji! 81 minut męki
Pawel Jaskolka / pressfocus
W bólach, w mękach, ale Lech Poznań przepchnął skromne zwycięstwo nad KI Klaksvik w III rundzie el. Ligi Europy. Jedynego gola strzelił Yannick Agnero. Rewanż na Wyspach Owczych zapowiada się jednak na trudną przeprawę.
Lech przystąpił do meczu z KI Klaksvik, by chociaż częściowo zmazać plamę po kompromitacji w el. Ligi Mistrzów z Aarhus. Rywal z Wysp Owczych, mecz domowy, tuż po ligowym zwycięstwie nad Wieczystą - w teorii zapowiadało się na przyjemny wieczór dla Poznaniaków.
Dalsza część tekstu pod wideo
W teorii. Pierwsza połowa, delikatnie mówiąc, bowiem nie rozpieszczała, chociaż Lech miał swoje okazje na otworzenie wyniku. Dwukrotnie blisko był Sayyadmanesh - w 14. minucie zatrzymał go bramkarz, po chwili zaś poprzeczka. Niewiele zabrakło też Walemarkowi, natomiast generalnie "Kolejorz" spisywał się poniżej oczekiwań i nie miał pomysłu na sforsowanie szczelnego muru dzielnych Farerów. Żadnych goli w 45 minut nie oglądaliśmy.
W 46. minucie Niels Frederiksen, a właściwie zastępujący go z powodu zawieszenia asystent Andreas Hagen dokonał ofensywnej zmiany. Za mającego żółtą kartkę Radosława Murawskiego na boisku pojawił się Luis Palma.
Drugą połowę niespodziewanie dynamicznie rozpoczęli Farerzy. Nie minęło 100 sekund, a pod nosem Mateusza Lisa zrobiło się bardzo gorąco, bezpańska piłka frunęła obok bramki Lecha - na jego szczęście goście nie oddali strzału.
Po chwili koszmarną skuteczność zaprezentował Pablo Rodriguez. Pomocnik Lecha po ładnej akcji całej drużyny stanął oko w oko z bramkarzem i... nie trafił nawet w światło bramki. Co za pudło!
W 56. minucie Hiszpan znów zawiódł, ślimaczo zbierając się do strzału w dogodnej sytuacji. Potem obok słupka uderzył Mikael Ishak. Odgryźli się także goście, a piłka poszybowała nad bramką Lisa.
Zawodnicy Klaksvik najwyraźniej zauważyli, że Lech wygląda dramatycznie i podkręcili tempo. W 68. minucie poprzeczka uratowała Lecha po bezpośrednim strzale z rzutu rożnego!
W 81. minucie męki Poznaniaków zostały zakończone. Po podaniu Ishaka rezerwowy Yannick Agnero ruszył z własnej połowy sam na sam z golkiperem, wpadł w pole karne i strzelił gola na 1:0. Wydatnie pomogło mu... poślizgnięcie się bramkarza, Jensena, tuż przed próbą interwencji, ale bramka to bramka. Lech wreszcie wyszedł na prowadzenie.
Odpowiedź mogła być brutalna. W 83. minucie tylko refleks Mateusza Lisa uchronił "Kolejorza" przed stratą gola po główce kapitana Klaksvik. Potem Walemarka zatrzymał kapitalną paradą Jensen, a Ishak huknął w boczną siatkę. Skończyło się wymęczonym, ale cennym 1:0.
Rewanż 13 sierpnia na Wyspach Owczych. Zwycięzca dwumeczu zagra o fazę ligową Ligi Europy z Thunem (Szwajcaria) lub Vikingurem (Islandia). Przegrany o fazę ligową Ligi Konferencji z Rigą (Łotwa) lub Gyorem (Węgry).
Redakcja meczyki.pl
Adam NowackiDzisiaj · 20:56
Źródło: własne

Przeczytaj również