Lech dowiózł trzy punkty, szalona końcówka! Pogoń wciąż drży o utrzymanie

Lech Poznań ograł Pogoń Szczecin 2:1 (1:0)! W ostatnim z sobotnich spotkań PKO BP Ekstraklasy nie brakowało dramatyzmu i kapitalnych interwencji bramkarzy.
Lech powinien szybko wyjść na dwubramkowe prowadzenie, ale między słupkami Pogoni stał genialnie dysponowany Cojocaru. Golkiper dwukrotnie zatrzymał Ishaka - najpierw w 10., następnie w 20. minucie. Goście wciąż walili głową w mur.
W 22. minucie sytuacja się powtórzyła, chociaż tym razem bardziej należy winić słabe uderzenie Ishaka. W końcu jednak nastąpiło przełamanie. W 35. minucie wynik otworzył Kozubal.
Uderzenie środkowego pomocnika odbiło się rywala, dzięki czemu zmyliło Cojocaru. Bramkarz musiał w końcu skapitulować.
W 48. minucie Poznaniacy musieli podwyższyć. Najpierw jednak kolejny pojedynek przegrał Ishak, następnie zaś wygłupił się Walemark. Młodszy z Szwedów nie trafił na pustą bramkę!
Wściekłość nie trwała długo, bo w 62. minucie udało się wyprowadzić drugi cios. Gholizadeh kapitalnie wypuścił Palmę, który zachował spokój i uderzył obok golkipera gości.
Niedługo później szansę zmarnował Gholizadeh, znów błysnął Cojocaru. Bramkarz utrzymał Pogoń przy życiu, co udało się wykorzystać w 80. minucie. Po dośrodkowaniu piłka spadła pod nogi Mukairu, który nie pomylił się w sytuacji sam na sam.
W doliczonym czasie gry doszło do trudnej sytuacji. Lech nie miał już zmian, a kontuzji doznał Andreev. Kulejący Bułgar na siłę dokończył spotkanie, miał o tyle szczęścia, że Pogoń oddała tylko jeden celny strzał i to w samej końcówce.
Poznaniakom udało się wygrać 2:1 (1:0), dzięki czemu umocnili się na szczycie tabeli. Pogoń zajmuje 14. miejsce, ma raptem trzy punkty zapasu nad strefą spadkową.