Lech już dziś może zostać mistrzem. Potrzebuje tylko jednego
Lech Poznań szykuje się do sobotniego meczu z Radomiakiem. Już dziś "Kolejorz" może zapewnić sobie drugie mistrzostwo Polski z rzędu. Potrzebuje tylko jednego - zwycięstwa w Radomiu.
W środę odbyły się dwa zaległe mecze. Arka Gdynia bezbramkowo zremisowała z Górnikiem Zabrze, a Jagiellonia Białystok wygrała w Czestochowie 2:0 z Rakowem.
Tamte wyniki miały ogromny wpływ na układ tabeli. W ich efekcie tylko dwie drużyny mają szanse na zdobycie mistrzostwa. Są to Lech i Jagiellonia.
"Kolejorz" w tym momencie ma na koncie 56 punktów, o cztery więcej od "Dumy Podlasia" i o sześć od Górnika. Zabrzanie nie mogą zgarnąć tytułu ze względu na gorszy bilans meczów bezpośrednich z Lechem. Jeśli trzy drużyny będą mieć na koniec sezonu po 56 punktów, w małej tabeli najlepsi będą podopieczni Nielsa Frederiksena.
Poznaniacy nie muszą jednak czekać do ostatniej kolejki. Lech już w tę sobotę zostanie mistrzem, jeśli wygra z Radomiakiem. Pierwszy gwizdek w Radomiu zabrzmi o 20:15.
Jeśli obrońcy tytułu zgubią punkty w starciu z "Zielonymi", będą musieli czekać na niedzielny mecz GKS Katowice - Jagiellonia. Jeśli Lech zremisuje z Radomiakiem, zespół Adriana Siemieńca potrzebowałby zwycięstwa, aby przedłużyć walkę o mistrzostwo.
GKS aktualnie jest piąty w tabeli. Katowiczanie mają tyle samo punktów, co szóste Zagłębie, które w tej kolejce przegrało już z Pogonią. Bartosz Nowak i spółka tracą cztery oczka do Jagiellonii, więc wciąż mają szansę nawet na wicemistrzostwo i awans do drugiej rundy eliminacji Ligi Mistrzów.