Lech zmiażdżył mistrza Danii! Co za start w el. LM. Puchary niemal pewne
Chcesz częściej widzieć nasze treści w Google?
Dodaj do źródeł
Dodaj do źródeł Google
Lech Poznań niemal załatwił kwestię awansu do III rundy eliminacji Ligi Mistrzów. "Kolejorz" wygrał 4:1 (2:0) na wyjeździe z Aarhus.
Początek spotkania oglądało się trudno. Żadna ze stron nie potrafiła stworzyć naprawdę dobrej akcji, brakowało napędzających podań. Nagle jednak sytuacja się zmieniła.
W 29. minucie Pereira wypatrzył dobrze ustawionego Ishaka. Podał mu w pole karne, a Szwed przyjął piłkę i huknął po bliższym słupku na 1:0. Golkiper Aarhus nie zdążył z interwencją.
W 37. minucie gospodarze mieli jeszcze większe problemy. Pablo walczył o piłkę z Hansenem, ale ten zagrał piłkę ręką przed polem karnym. Sędzia początkowo nie sięgnął do kieszeni, ale obejrzał sytuację na VAR i ostatecznie wyrzucił Hansena z boiska, o czym pisaliśmy TUTAJ.
Jego miejsce zajął Hedenstad, który zaczął bardzo dobrze, bo od skutecznej interwencji. W 42. minucie musiał jednak wyciągnąć futbolówkę z siatki. Goście szybko przejęli piłkę, zagrali na dwa kontakty, a Walemark wykończył podanie od Kozubala. 2:0.
Jeszcze w pierwszej połowie Duńczycy próbowali nabrać sędziego na czerwoną kartkę dla Yegbe. Skończyło się jednak na żółtej dla symulującego Linksa.
Po zmianie stron Lech miał niespodziewane kłopoty. Szybko do notesu trafił Murawski, a jego miejsce zajął Jagiełło. W 55. minucie gospodarze strzelili gola kontaktowego, szybki wypad spuentował Arnstad po asyście Emmery'ego.
Całe szczęście, że Poznaniacy nie pozwolili rywalom na więcej. W 61. minucie zjawiskowo odpowiedział Yegbe, zdobywając gola sezonu. Obrońca miał trochę miejsca przed polem karnym i huknął tak, że nie było czego zbierać (szczegóły TUTAJ). 3:1 dla Lecha.
Na tym "Kolejorz" się nie zatrzymał. W 65. minucie Palma podał do Walemarka, a świetny dziś Szwed minął bezradnych rywali i ustalił wynik. Było pozamiatane.
Lech wygrał 4:1 (2:0) i jest o krok od awansu do III rundy eliminacji Ligi Mistrzów. To zaś oznacza, że niemal na pewno zagra w europejskich pucharach. Do awansu do Ligi Konferencji potrzebuje tylko obrony zaliczki w rewanżu z Aarhus. To jednak bezwzględne minimum, które nie zadowoli chyba nikogo. Drugi mecz z Duńczykami już 29 lipca. W III rundzie "Kolejorz" może zagrać z KUPS lub Sabah Tymoteusza Puchacza - Azerowie wygrali pierwszy mecz 1:0.
Chcesz częściej widzieć nasze treści w Google?
Dodaj do źródeł
Dodaj do źródeł Google