Lech Poznań czeka na wylot na Wyspy Owcze. Mecz zagrożony

Lech Poznań czeka na wylot na Wyspy Owcze. Mecz zagrożony
Pawel Jaskolka / pressfocus
Dawid - Dobrasz
Dawid Dobrasz12 Aug · 15:39
Rewanżowe spotkanie Klaksvik - Lech Poznań jest zagrożone. "Kolejorz" nie zdołał wylądować na Wyspach Owczych w wyznaczonym terminie. Pierwszy gwizdek w czwartkowym meczu miał zabrzmieć o 19:30.
Lech Poznań o godz. 14:30 miał wylecieć z poznańskiego lotniska Ławica na Vágar Airport w Tórshavn. Tymczasem ze względu na trudne warunki atmosferyczne na Wyspach Owczych, lechici będący już po odprawie czekają obecnie (15:45) na zgodę portu lotnicznego w Tórshavn na przyjęcie samolotu z Poznania.
Dalsza część tekstu pod wideo
Podobne problemy mieli kibice Lecha Poznań, których około 100 ma się pojawić na meczu rewanżowym III rundy eliminacji Ligi Europy. Samoloty z kibicami “Kolejorza” lecące z Francji, Danii czy Norwegii były zawracane właśnie ze względu na panującą mgłę na lotnisku Vagar. Z lotniska w Kopenhadze dochodzą informacje, że żaden samolot w środę nie wyleci już na Wyspy Owcze. Kibice mają przełożony lot na kolejny czwartek.
Przez kilka godzin mistrzowie Polski czekali na rozwój sytuacji. Wreszcie zapadła decyzja o tym, że w środę nie uda się wylecieć. W czwartek klub podejmie kolejną próbę, o czym więcej TUTAJ.
Jak słyszymy, warunki atmosferyczne mogą mieć także wpływ na termin rozegrania meczu. Obecnie jest zagrożony termin startu spotkania, które planowo ma się odbyć w czwartek, o 19:30 czasu polskiego na stadionie w Tórshavn.
Według naszych informacji spotkanie może być przełożone na piątek, a może nawet i na sobotę. Przypomnijmy, że Lech wcześniej skorzystał z możliwości przełożenia ligowego meczu z Wisłą Płock, który pierwotnie był zaplanowany na 16 sierpnia.
"Kolejorz" w pierwszym meczu trzeciej rundy eliminacji Ligi Europy wygrał z Klaksvik 1:0. Jedynego gola strzelił Yannick Agnero.

Przeczytaj również