Lech wypuścił zwycięstwo w końcówce. Wychowanek zabrał mu punkty [WIDEO]

Lech wypuścił zwycięstwo w końcówce. Wychowanek zabrał mu punkty [WIDEO]
screen
Lech Poznań był o krok od zakończenia sezonu 2025/26 zwycięstwem. Wisła Płock rzutem na taśmę zremisowała jednak 2:2 dzięki golowi w końcówce.
Dla obu drużyn był to mecz o "pietruszkę". Wisła Płock w poprzedniej kolejce wypadła z walki o europejskie puchary, zaś Lech wcześniej zagwarantował sobie mistrzostwo Polski.
Dalsza część tekstu pod wideo
W pierwszej połowie znacznie lepiej szło "Kolejorzowi", który wyszedł na prowadzenie w 30. minucie. Pięknym golem z rzutu wolnego popisał się Luis Palma (więcej TUTAJ).
Taki rezultat utrzymał się do przerwy, ale Wisła Płock w rewelacyjny sposób weszła w drugą odsłonę. W 48. minucie wyrównującą bramkę zdobył Zan Rogelj.
W 56. minucie Frederiksen zareagował, przeprowadzając potrójną zmianę. Kilka minut później jego Lech odzyskał prowadzenie za sprawą bramki Patrika Walemarka, który wykończył ładną akcję.
Coraz lepiej grająca Wisła Płock nie dawała jednak za wygraną. W 65. minucie wywalczyła rzut karny, dzięki któremu mogła wyrównać, jednak strzał Mijuskovicia obronił Bartosz Mrozek.
Pod koniec mogło być już 3:1. "Wejście smoka" po trzech minutach na murawie mógł zaliczyć Yannick Agnero, ale jego bramka nie została uznana ze względu na spalonego.
Jak wiadomo, niewykorzystane sytuacje lubią się mścić, i tak było również tym razem. W czwartej minucie doliczonego czasu gry bramkę na 2:2 dla Wisły Płock zdobył Marcin Kamiński, czyli były obrońca... Lecha Poznań. Taki rezultat utrzymał się już do końcowego gwizdka.
Adam - Kowalczyk
Adam KowalczykDzisiaj · 19:33
Źródło: własne

Dyskusja

Przeczytaj również