Lech zareagował na klęskę w pucharach. Mistrz z wygraną w Ekstraklasie
Lech Poznań odniósł pierwsze zwycięstwo w nowym sezonie Ekstraklasy. Mistrzowie Polski pokonali na wyjeździe Wieczystą Kraków 2:1
Niels Frederiksen zdecydował się na sześć zmian w porównaniu do środowego meczu z Aarhus w eliminacjach do Ligi Mistrzów. Od początku zagrał m.in. Filip Jagiełło, ale szybko musiał opuścić boisko. Pomocnik "Kolejorza" doznał kontuzji.
Pierwsza dobrą okazję do strzelenia gola miała Wieczysta. W 12. minucie na bramkę kropnął Tobias Christensen, a Mateusz Lis intuicyjnie sparował piłkę na poprzeczkę.
W Lechu pokazywali się piłkarze, którzy w poprzednich meczach byli rezerwowymi. W 20. minucie blisko zdobycia bramki był Allahyar Sayyadmanesh. Irańczyk po rzucie rożnym zdecydował się na strzał przewrotką, ale trafił w poprzeczkę. Po chwili znakomitą okazję miał Agnero. W sytuacji sam na sam przegrał jednak z Antonim Mikułko.
Iworyjczyk trafił do bramki w znacznie trudniejszej sytuacji. W 35. minucie na małej przestrzeni ograł dwóch rywali - jednym z nich był jego niedawny klubowy kolega Antonio Milić - i kropnął z dystansu. Mikułko nie miał szans, by obronić to potężne uderzenie.
Lech przed przerwą zdołał podwyższyć prowadzenie. Znów zrobił to strzałem z dystansu. Z daleka uderzył Sayyadmanesh, a piłkę podbił jeden z obrońców, co kompletnie zaskoczyło Mikułkę. 2:0!
Mistrzowie Polski do przerwy mogli prowadzić nawet wyżej. W końcówce pierwszej połowie po błędzie Milicia w pole karne wpadł Patrik Walemark, ale strzelił kiepsko.
Lech mógł zamknąć mecz w 57. minucie. Po szybkiej akcji zza pola karnego strzelał Rodriguez. Uderzył jednak w środek, więc nie mógł w ten sposób zaskoczyć Mikułki.
Beniaminek złapał kontakt z Lechem w 66. minucie. Kamil Dankowski dośrodkował w pole karne, Lucas Piazon wyprzedził Mateusza Skrzypczaka i strzałem głową nie dał szans Lisowi.
Lech starał się kontrolować grę. Pecha mieli rezerwowi Daniel Hakans i Robert Gumny - obaj po wejściu na boisku strzelili z dystansu w słupek. W doliczonym czasie kolejną sytuację sam na sam z Mikułką zmarnował Agnero.
Wieczysta próbowała atakować do końca, ale nie strzeliła gola na wagę remisu. Beniaminek w następnej kolejce zagra z GKS-em Katowice. Lecha czeka mecz z Piastem Gliwice.