Lechia idzie do Sądu Najwyższego! Klub zaskarżył wyrok ws. ujemnych punktów
Lechia Gdańsk walczy o odzyskanie punktów odjętych za naruszenie przepisów finansowych. Klub ogłosił, że zaskarżył postanowienie w tej sprawie do Sądu Najwyżego.
Lechia przystąpiła do obecnego sezonu z pięcioma ujemnymi punktami. Była to jedna z kar, którą nałożyła na nią Komisja Odwoławcza ds. Licencji Klubowych PZPN. Powodem było naruszenie przepisów finansowych.
Gdański klub odwołał się od tej decyzji do Trybunału Arbitrażowego przy Polskim Komitecie Olimpijskim. Ten anulował nałożony na Lechię zakaz transferowy, ale utrzymał w mocy postanowienie dotyczące ujemnych punktów. Ma to olbrzymi wpływ na kształt tabeli. Gdyby kara została anulowana, Gdańszczanie awansowaliby na dziewiąte miejsce w tabeli. Mieliby zaledwie pięć punktów straty do prowadzącej Wisły Płock.
Lechia nie pogodziła się z wyrokiem Trybunału Arbitrażowego przy PKOl i dalej walczy o swoje. Klub ogłosił, że zaskarżył postanowienie o utrzymaniu w mocy ujemnych punktów do Sądu Najwyższego.
- Przepisy PZPN, na podstawie których Lechii Gdańsk odebrano punkty, w nieproporcjonalny sposób ograniczają swobodę działania klubów piłkarskich na polskim i europejskim rynku. W szczególności pozwalają na nakładanie na kluby sankcji w sposób dowolny i arbitralny, bez stosowania obiektywnych, przejrzystych, precyzyjnych i niedyskryminujących kryteriów oraz bez odpowiednich gwarancji proceduralnych, obowiązujących np. w analogicznych przepisach UEFA. Sprawa Lechii Gdańsk jest tego przykładem - napisał klub.
Według niego w całym procesie nie zostały dochowane standardy. Lechia podkreśla, że przed decyzją nie postawiono jej żadnych zarzutów.
- Kara nałożona na klub była bezpodstawna, a także rażąco niesprawiedliwa. W przeszłości, wedle naszej wiedzy, tak surowe kary były nakładane na inne polskie kluby za rzeczywiste i rażące wykroczenia dyscyplinarne takie, jak np. ustawianie meczów, korupcja lub systematyczne stosowanie dopingu farmakologicznego. Jest oczywiste, że okoliczności niniejszej sprawy są zasadniczo odmienne i że Lechia Gdańsk nie zasługiwała na taką karę - podkreśla klub.
- W sprawie Lechii Gdańsk PZPN twierdził przy tym, że decyzja o odebraniu klubowi 5 punktów nie była karą za przewinienie dyscyplinarne. Trybunał Arbitrażowy ds. Sportu przy PKOl uznał jednak odmiennie. Stwierdził, że odebranie klubowi 5 punktów było karą dyscyplinarną. Tym niemniej utrzymał ją w mocy – choć także na etapie postępowania arbitrażowego brak było w istocie zarzutu popełnienia przez Lechię przewinienia dyscyplinarnego. Dlatego zdaniem klubu wyrok w sposób rażący narusza prawo i jest niesprawiedliwy. Na tej podstawie klub zaskarżył go do Sądu Najwyższego zgodnie z ustawą o sporcie. Lechia złożyła także wniosek o zastosowanie przez Sąd Najwyższy środków ochrony tymczasowej oraz zastrzega sobie prawo do podjęcia innych kroków prawnych, jeśli sprawy nie uda się załatwić w sposób polubowny - czytamy.