Legenda futbolu w szpitalu. Wymaga stałej opieki medycznej

Chcesz częściej widzieć nasze treści w Google?
Dodaj do źródeł
Dodaj do źródeł Google
Fatalne wieści na temat Amarildo. Legenda futbolu znalazła się w szpitalu i wymaga stałej opieki medycznej.
W trakcie kariery Amarildo reprezentował barwy wielu czołowych ekip. Przywdziewał trykoty Flamengo, Botafogo, Milanu, Fiorentiny, Romy oraz Vasco da Gama.
W latach 1961-1966 86-letni Brazylijczyk występował także w narodowych barwach. W 1962 roku zdobył mistrzostwo świata. Jest ostatnim żyjącym uczestnikiem finału Brazylia - Czechosłowacja (3:1).
W 1974 roku Amarildo zakończył karierę. Niedługo później został menedżerem. Pracował we Włoszech, a także w Tunezji i Brazylii. Koniec końców przeszedł na emeryturę z uwagi na kłopoty zdrowotne.
W 2011 roku zdiagnozowano u niego raka krtani. 86-letni Brazylijczyk przeszedł chemioterapię oraz radioterapię. Leczenie doprowadziło u niego do rozwoju choroby Alzheimera.
Chorobę wykryto u niego w 2018 roku. Od tego czasu potrzebował pomocy przy codziennych obowiązkach. W 2023 roku przeszedł zaś trzy udary mózgu. Wymagało to hospitalizacji.
Jak podaje Globo Esporte, od tej pory wymaga stałej opieki medycznej. Nie opuszcza szpitala. Były gracz stracił wzrok, jest odżywiany wyłącznie przez sondę żołądkową.
Rodzina robi wszystko, by zapewnić mu godne warunki w placówce. Pomaga jej Brazylijski Związek Piłki Nożnej, którego plan medyczny pokrywa wszystkie koszty opieki medycznej.
Bliscy wyrażają jednak żal, że zdecydowana większość środowiska zapomniała o ich krewnym. Mają nadzieję, że zostanie on uhonorowany w odpowiedni sposób.
Chcesz częściej widzieć nasze treści w Google?
Dodaj do źródeł
Dodaj do źródeł Google