Legenda krytykuje sędziego. Staje po stronie Barcelony. "To nie jest czerwona kartka"
Pau Cubarsi wyleciał z boiska w końcówce pierwszej połowy meczu FC Barcelony z Atletico Madryt. Z tym werdyktem nie zgadza się Thierry Henry.
Obrońca FC Barcelony faulował Giuliano Simeone. Początkowo Istvan Kovacs pokazał mu jedynie żółtą kartkę. Decyzję zmienił po analizie VAR.
Niewątpliwie była to kluczowa akcja meczu. "Blaugrana" musiała grać w dziesiątkę, a gola z rzutu wolnego strzelił Julian Alvarez.
Z werdyktem arbitra nie zgadza się Thierry Henry. Legendarny Francuz na antenie Paramount+ wyraził swoją opinię nt. całej sytuacji.
- Moim zdaniem to nie jest sytuacja na czerwoną kartkę. Przepraszam. Rozumiem przepis – ostatni obrońca, uniemożliwienie zdobycia bramki - powiedział Henry.
- Ale trzeba spojrzeć na sytuację. Piłka nie jest w pełni pod kontrolą, kąt nie jest idealny, a do bramki jest jeszcze trochę odległości. Czy na pewno strzeli bramkę? Nie jestem o tym przekonany - ocenił.
- Moim zdaniem to żółta kartka, a nie czerwona. Bo jak go wyrzucisz, zmieniasz cały przebieg meczu. A w Lidze Mistrzów trzeba być pewnym na 100%. Myślę, że sędzia zbyt szybko podjął decyzję - zakończył.