Legenda Man United musi korzystać z wózka inwalidzkiego. "Miewam takie momenty"
Rio Ferdinand udzielił wywiadu gazecie Men's Health, gdzie podzielił się tym, w jaki sposób stara się dbać o swoją sylwetkę. W jednej z wypowiedzi 47-latek przyznał, że musi czasem korzystać z wózka inwalidzkiego.
Postać Rio Ferdinanda zdecydowana większość kibiców może kojarzyć z Manchesteru United. 89-krotny reprezentant Anglii bronił barw "Czerwonych Diabłów" w latach 2002-2014. Wygrał z nimi sześć tytułów mistrza Anglii, a także raz sięgnął po Ligę Mistrzów.
Mimo że były stoper zakończył karierę ponad dekadę temu, a dziś ma 47 lat na karku, to wciąż utrzymuje dobrą formę fizyczną. W rozmowie dla Men's Health przyznał jednak, że niektóre nawyki z czasów kariery piłkarskiej mocno wpłynęły na jego obecne bóle pleców.
- Od dłuższego czasu mam problemy z plecami. Mam kontuzje, których nabawiłem się jeszcze w trakcie mojej kariery. Przez sześć lat brałem tabletki i zastrzyki, żeby móc grać. To na mnie wpłynęło. Miewam takie momenty, kiedy ból pleców sprawia, że muszę spędzić kilka dni w szpitalu albo na wózku inwalidzkim. Szalone, ale to bierze się znikąd - przyznał.
Wspomniane problemy nie zniechęcają Ferdinanda do tego, by kontynuować dbanie o swoje zdrowie. Anglik regularnie chodzi do fizjoterapeuty, by zapobiegać innym urazom.
- Odkąd jestem w Dubaju, to po raz pierwszy od zakończenia kariery regularnie chodzę do fizjoterapeuty. Wykonuje on wiele zabiegów manualnych i innych czynności, a także przekazuje wszystkie informacje mojemu trenerowi personalnemu, który mieszka w tym samym budynku. Mam holistyczne podejście do tego, co robię i wierzę, że przyniesie mi to korzyści. Lepiej zapobiegać kontuzjom niż leczyć je, kiedy jest za późno - zaznaczył.