Legenda polskiej piłki ostrzega ws. Pietuszewskiego. "Trzeba uważać"

Legenda polskiej piłki ostrzega ws. Pietuszewskiego. "Trzeba uważać"
Piotr Matusewicz / pressfocus
Oskar Pietuszewski cały czas jest w centrum uwagi. Włodzimierz Lubański ocenił sposób, w jaki skrzydłowy FC Porto jest wprowadzany do reprezentacji Polski.
Pietuszewski zadebiutował w kadrze w czwartkowym meczu z Albanią. Wbrew oczekiwaniom wielu kibiców nie pojawił się w podstawowym składzie biało-czerwonych. Jan Urban wysłał go na boisko dopiero na początku drugiej połowy.
Dalsza część tekstu pod wideo
Jeszcze przed rozpoczęciem zgrupowania selekcjoner tonował nastroje wokół 17-latka. Według Lubańskiego postępowanie Urbana jest słuszne.
- Nie róbmy wielkiego tralala. Nie robiłbym tu żadnej afery, krótko mówiąc. Wiadomo, że trener ma prawo do podjęcia swojej decyzji. On widzi, jak zawodnik się zachowuje, jak pasuje do zespołu i tak dalej. Radziłbym zachowanie troszeczkę większego spokoju. Oczywiście widzę, że mamy chłopca bardzo utalentowanego, mającego duże perspektywy. Pietuszewskiego zdecydowanie trzeba wprowadzać do zespołu, ale w mądry sposób. Moim zdaniem trzeba go mądrze przygotowywać do dużej gry. Żeby go nie spalić - komentował Lubański w rozmowie z portalem Sport.pl.
Według niego dla Pietuszewskiego mogą być korzystne wejścia z ławki rezerwowych. Piłkarz Porto w taki sposób może lepiej zaakcentować swoje walory.
- Nie ulega wątpliwości, że łatwiej zrobić kilka zrywów i przedryblować rywali, gdy ma się więcej świeżości od nich. A też wejście z ławki pomaga o tyle, że stopniowe wprowadzanie zmniejsza oczekiwania. Trzeba uważać, żeby nagle oczekiwania wobec tego chłopaka nie stały się tak duże, że on nagle nic nie będzie mógł zrobić. On wcześniej czy później będzie podstawowym zawodnikiem reprezentacji. Ale na siłę tego nie wolno przyspieszać - podsumował Lubański.
Polacy we wtorek zagrają na wyjeździe z reprezentacją Szwecji. Stawką tego meczu będzie awans do mistrzostw świata.
Bartosz - Wlaźlak
Bartosz WlaźlakDzisiaj · 15:21
Źródło: Sport.pl

Dyskusja

Przeczytaj również