Legendarny trener wypalił o kadrowiczu. "To się w głowie nie mieści"
Antoni Piechniczek był zawiedziony niektórych polskich piłkarzy w meczu ze Szwecją. Były selekcjoner surowo potraktował zwłaszcza Matty'ego Casha.
Reprezentacja Polski nie zagra na mistrzostwach świata. Zadecydowała o tym wyjazdowa porażka 2:3 z reprezentacją Szwecji.
Polacy dwukrotnie wyrównywali wynik meczu. Zdaniem Piechniczka nie wykorzystali okazji, które nadarzyły się później.
- Nasz błąd polegał na tym, że nie poszliśmy za ciosem. Po obu wyrównujących bramkach był takim moment, że dało się zauważyć duże zdenerwowanie w postawie Szwedów. Wtedy trzeba było ich dobić, a nie grać tak, jakby się czekało na karne. Było nas stać na to, żeby ich dobić - ocenił Piechniczek w rozmowie z portalem Interia.pl.
Trener, który poprowadził reprezentację Polski do trzeciego miejsca na mundialu w 1982 roku, nie szczędził gorzkich słów niektórym kadrowiczom. Najwięcej wypowiedział pod adresem Matty'ego Casha.
- Nie rozumiem, jak to możliwe, że zawodnik grający w lidze angielskiej nie wytrzymuje całego meczu. To się w głowie nie mieści. Jak nie wiesz, jak się przygotować motorycznie, to idź do trenera i poproś o pomoc. Ja wiem, że Cash wiele do tej reprezentacji wnosi, ale to nie może być tak, że dwie akcje i koniec, bo zawodnik umiera na boisku. Zresztą z Zalewskim stało się to samo. W pierwszej połowie robił, co chciał, a potem go nie było - ocenił Piechniczek.
Co z kadrą? Oglądaj program po porażce ze Szwecją na kanale Meczyki:
