Legendy chcą dymisji selekcjonera. "Miej trochę godności"
Reprezentacja Ekwadoru kompletnie rozczarowała na tegorocznym mundialu. Legendy tamtejszej piłki chcą jak najszybszej zmiany selekcjonera.
Ekwadorczycy zaczęli turniej od porażki 0:1 z Wybrzeżem Kości Słoniowej. Później nie znaleźli sposobu na Curacao, remisując z mundialowym kopciuszkiem 0:0.
Wielu kibiców i ekspertów obwinia za to to obecnego selekcjonera, Sebastiana Beccacece. W mediach społecznościowych szkoleniowca krytykował 64-krotny reprezentant kraju, Jefferson Montero.
- Przestań sprzedawać iluzje i zrezygnuj z pracy w reprezentacji. Miej trochę godności. Wyrządziłeś ogromne szkody naszemu futbolowi, mając do dyspozycji pokolenie, które miało być najlepsze w historii - grzmiał Montero.
- Dawno temu ostrzegałem, że może dojść do takiej sytuacji, mając takiego trenera. Mamy utalentowanych szkoleniowców, Alexa Aguinagę i Antonio Valencię, którzy zasłużyli na szansę, by prowadzić reprezentację. Dajcie im szansę - zaapelował.
W język nie gryzł się także Felipe Caicedo. Były napastnik już w marcu zarzucał selekcjonerowi brak autorytetu i odpowiedniego doświadczenia. Teraz wrócił do tamtych słów.
- Krytykowano mnie ze wszystkich stron. Przez tego, którego znamy, rozpoczęła się mała kampania oszczerstw - stwierdził Caicedo.
Ekwador na zakończenie fazy grupowej MŚ zmierzy się w czwartek z Niemcami. Potrzebuje zwycięstwa, aby myśleć o awansie do 1/16 finału.