Legia czekała na to przez rok. Papszun może triumfować

Legia czekała na to przez rok. Papszun może triumfować
Marta Badowska / pressfocus
Legia Warszawa po raz pierwszy w tym sezonie mogła cieszyć się z drugiego zwycięstwa z rzędu w PKO BP Ekstraklasy. "Wojskowi" na zakończenie 32. kolejki pokonali 1:0 Bruk-Bet Termalicę Nieciecza po golu Rafała Adamskiego.
Obecna kampania jest dla stołecznej drużyny wyjątkowo trudna. Jeszcze niedawno Legia musiała walczyć o ligowy byt. Więcej oddechu dała dopiero ostatnia wygrana z Widzewem Łódź.
Dalsza część tekstu pod wideo
W niedzielnym starciu z Bruk-Betem Legia uchodziła za faworyta. Nigdy wcześniej nie wygrała jednak ligowego spotkania w Niecieczy. Próbowała to zrobić czterokrotnie i wywalczyła tylko jeden punkt.
Tym razem początek spotkania znów nie był łatwy dla faworytów. Otto Hindrich stanął na wysokości zadania, zatrzymując Kamila Zapolnika.
Legia wyszła na prowadzenie w 19. minucie. Kamil Piątkowski dobrze dośrodkował na głowę Rafała Adamskiego. Napastnik pewnym strzałem umieścił piłkę w siatce.
Niewiele brakowało, aby do wyrównania doprowadził Sergio Guerrero. Po jego strzale piłka trafiła w słupek. Nad bramką uderzał natomiast Zapolnik.
W drugiej części spotkania to Termalica sprawiała zdecydowanie lepsze wrażenie. Pierwsze skrzypce w Legii grał Otto Hindrich. Golkiper bronił strzały Macieja Ambrosiewicza oraz Radu Boboca.
Po przerwie Legia kompletnie nie mogła złapać rytmu. Złą wiadomością dla "Wojskowych" była także kontuzja Milety Rajovicia. Napastnik nie był w stanie kontynuować gry.
Mimo problemów Warszawianie wygrali jednak 1:0. Po raz pierwszy w tym sezonie wygrali dwa mecze z rzędu w PKO BP Ekstraklasie. Poprzednio takiej sztuki dokonali w maju zeszłego roku.
Maciej - Pietrasik
Maciej PietrasikDzisiaj · 19:25
Źródło: własne

Przeczytaj również