Legia sprzedała piłkarza, Papszun mówi wprost. "Każde odejście powinno być przemyślane"

Kilka dni temu szeregi Legii Warszawa opuścił Jan Leszczyński. Po wygranym sparingu z Trenczynem (1:0) głos na temat odejścia młodego stopera do Borussii Moenchengladbach zabrał Marek Papszun.
Legia Warszawa pokonała w piątek Trenczyn 1:0 w ramach przygotowań do nowego sezonu. Do siatki z rzutu karnego trafił Mileta Rajović.
Stołeczny zespół musi sobie radzić nie tylko z rywalami, ale też sporymi brakami w kadrze. Na początku tygodnia szeregi "Wojskowych" opuścił Jan Leszczyński. Młody obrońca przeniósł się do Bundesligi.
Nowym klubem defensora została Borussia Moenchengladbach. Na konto Legii trafią zaś około 3 mln euro. Po meczu z Trenczynem głos na temat sprzedaży utalentowanego piłkarza zabrał Marek Papszun.
- Nie wiem, czego się spodziewać. To chyba jednak normalne w każdym klubie, każdy trener w Polsce musi się liczyć z tym, że piłkarz może odejść. Czasem przychodzi oferta nie do odrzucenia - powiedział szkoleniowiec, cytowany przez Wojciecha Pielę z serwisu Weszło.
- Tak było w przypadku Janka, że trudno to zahamować. Oczywiście jako trener chciałbym pracować ze stabilną kadrą i jak najdłużej rozwijać tych samych piłkarzy. Każde odejście powinno być dobrze przemyślane, zwłaszcza gdy zespół zaczyna się stabilizować - podsumował.
Pierwszy mecz Legii w nowym sezonie zaplanowano na 24 lipca. Drużyna prowadzona przez Papszuna zmierzy się w 1. kolejce PKO BP Ekstraklasy z Pogonią Szczecin.