Legia ucieka przed spadkiem! Rajović bohaterem

Legia Warzawa zrobiła kolejny krok do utrzymania w Ekstraklasie. Drużyna Marka Papszuna pokonała na wyjeździe Pogoń 2:0.
Mecz w Szczecinie był jednostronny. Legia od początku dyktowała warunki. Pogoń miała spore problemy, by skonstruować groźną ofensywną akcję.
Legia objęła prowadzenie w 32. minucie. Po dalekim wrzucie z autu piłkę w polu karnym opanował Mileta Rajović i oddał strzał na bramkę. Jego uderzenie było mało precyzyjne, ale i tak nie poradził sobie z nim Valentin Cojocaru. Bramkarz Pogoni interweniował nieporadnie: piłka odbiła się od jego ręki, ciała i wpadła do siatki.
Pogoń była bezradna w ofensywie, a w końcówce pierwszej połowy straciła jeszcze kontuzjowanego Benjamina Mendy'ego. W przerwie za Francuza wszedł Leonardo Koutris, na boisku w barwach "Portowców" zameldował się też Natan Ława. Nie zdążyli się dobrze rozgrzać, a ich drużyna przegrywała już 0:2. Na początku drugiej połowy świetną akcję przeprowadził Rafał Adamski, wyłożył piłkę Rajoviciowi, a ten z bliska dopełnił formalności.
Pogoń przetestowała Otto Hindricha dopiero w 63. minucie. Bramkarz Legii zatrzymał strzał z dystansu Sama Greenwooda. Nie miał wiele więcej pracy. Gospodarze w ofensywie prezentowali się słabo. Najbliżej strzelenia gola byli w samej końcówce. Piłka po strzale Koutrisa zatrzymała się na poprzeczce.
Legia pewnie dowiozła zwycięstwo do końca gry. Marka Papszuna może martwić głównie kontuzje Wahana Biczachczjana i Radovana Pankova, którzy przedwcześnie opuścili boisko.
Pogoń jest czternasta w tabeli, Legia wciąż zajmuje piętnaste miejsce. Dystans między drużynami zmalał do jednego punktu. Drużyna Marka Papszuna jednocześnie odskoczyła na trzy oczka będącemu w strefie spadkowej Widzewowi.