Zmienił dyscyplinę sportu, właśnie zagrał w Ekstraklasie. Co za historia!

Mateusz Posmyk jest uznawany za jednego z najbardziej utalentowanych lekkoatletów w Polsce. Mimo to postanowił spróbować swoich sił w futbolu. W piątek zadebiutował w PKO BP Ekstraklasie.
W 2025 roku Mateusz Posmyk został halowym mistrzem Polski do lat 18 w skoku wzwyż. Kilka miesięcy później stanął na najwyższym stopniu podium podczas mistrzostw na otwartym stadionie. Podczas rywalizacji w Poznaniu zanotował bardzo dobry rezultat 2,10 m.
Rekord życiowy 17-latka wynosi natomiast 2,13 m i został ustanowiony przy okazji juniorskich mistrzostw Europy w Tampere. Wydawało się, że polska lekkoatletyka zyska kolejnego fantastycznego zawodnika.
Wygląda jednak na to, że skok wzwyż musi poczekać, wszak Posmyk łączył karierę w lekkoatletyce z futbolem. Na początku 2026 roku zamienił Wartę Gorzów Wielkopolski na Górnik Zabrze. W pierwszym zespole finalnie nie zadebiutował i musiał zadowolić się grą w rezerwach.
Brak szans na występy pod wodzą Michala Gasparika sprawił, że kilka dni temu Posmyk opuścił Zabrze i trafił do Motoru Lublin. W piątek zanotował natomiast oficjalny debiut na poziomie PKO BP Ekstraklasy.
17-latek pojawił się na boisku w 87. minucie meczu z Rakowem Częstochowa, zmieniając Filipa Lubereckiego. Jego zespół uległ 1:2.
Szansa na kolejny występ Posmyka na poziomie PKO BP Ekstraklasy nadarzy się już 19 września. Motor zmierzy się wówczas z... Górnikiem.