Leśnodorski mocno o transferze z Legii. "Sądziłem, że to niemożliwe"

Steve Kapuadi w końcówce zimowego okienka transferowego odszedł z Legii Warszawa i zasilił szeregi Widzewa Łódź. Na kanale Weszło TV ten ruch skomentował Bogusław Leśnodorski.
Były prezes Legii nie ukrywa, że sama transakcja była dla niego sporym zaskoczeniem. Nie spodziewał się, iż czołowy piłkarz klubu trafi do ligowego rywala "Wojskowych".
Widzew spełnił jednak oczekiwania Warszawian. Legii zależało przede wszystkim na tym, aby pieniądze za stopera trafiły na Łazienkowską w jednej racie.
- Jeśli chodzi o Legię, to ciekawe zdarzenie miało miejsce w środę, to znaczy doszło do transferu, który – jak sądziłem – za mojego życia będzie niemożliwy. Czołowy piłkarz Legii – Steve Kapuadi – przeszedł za dość znaczącą kwotę do Widzewa Łódź - powiedział Leśnodorski.
- Michał Żewłakow w sumie wprost przyznał, że jedynym powodem sprzedaży Kapuadiego było to, że Legii nie stać na wypłacanie pensji piłkarzom czy pracownikom klubu. W ten sposób Legia ratowała się przed utratą płynności - podkreślił.
W miejsce Kapuadiego Legia nie kupiła żadnego środkowego obrońcy. Były prezes "Wojskowych" ma duże wątpliwości co do tego, czy jest to odpowiednie rozwiązanie.
- Nie wiem, czy jest to dobry pomysł dla klubu walczącego, by nie być w strefie spadkowej. Duży precedens i zobaczymy, co z tego wyjdzie. Pewnie będzie to szansa dla młodego Jana Leszczyńskiego. Mocno trzymam za niego kciuki. Czasami takie zdarzenia powodują coś dobrego i dają okazję piłkarzom, którzy wcześniej tych szans wielu nie mieli - zakończył.