Leśnodorski ostro o walce o utrzymanie. "Łatwiej byłoby, gdyby Widzew się potknął, rozpadł i spadł"

Legia Warszawa i Widzew Łódź są zaangażowane w walkę o utrzymanie w Ekstraklasie. W taki scenariusz trudno uwierzyć Bogusławowi Leśnodorskiemu, który załamuje ręce nad sytuacją stołecznych.
Chyba nikt nie przewidział takiej strefy spadkowej w Ekstraklasie. Ostatnia jest Termalica, dalej Widzew i Legia. Warszawiacy tracą punkt do bezpiecznej Arki, ale rozegrali mecz więcej.
Krytyczny dla "Wojskowych" jest oczywiście Bogusław Leśnodorski. Były właściciel Legii przyznał, że ewentualna relegacja stołecznych to dla niego rzecz nie do pomyślenia.
- Dla Legii im lepsza konkurencja, tym lepiej. Łatwiej byłoby, gdyby Widzew się potknął o własne nogi, rozpadł i spadł. Pewnie jest realnym konkurentem teraz i szanse oceniam na dużo wyższe niż wcześniej - stwierdził na kanale Meczyki.
- Moja głowa nie obejmuje tego, że w Legii ludzie pracują nad scenariuszem spadku. To są rzeczy, o których bym nie pomyślał, że można się będzie z nimi zmierzyć za mojego życia - dodał.
Leśnodorski zwrócił również uwagę na transfery w wykonaniu Warszawiaków. Skupił się na powszechnie krytykowanym Milecie Rajoviciu. Duńczyk strzelił siedem goli w 33 spotkaniach.
- Nagle wielkie fajerwerki, bo za 3 miliony euro przychodzi Rajović, który wszędzie się odbił. Za taką kwotę w europejskiej piłce, to jak ktoś już nie ma co zrobić, bierze jakąś "zapchajdziurę" - rzucił "Leśny".
W następnej kolejce Legia zagra z Cracovią, natomiast Widzew z Lechem. Termalicę czeka potyczka z Koroną.
Oglądaj środowy program specjalny na kanale Meczyki:
