Lewandowski bije się w pierś po meczu Barcelony. "Źle to zrobiłem" [WIDEO]
![Lewandowski bije się w pierś po meczu Barcelony. "Źle to zrobiłem" [WIDEO]](https://pliki.meczyki.pl/original/612/697a984c44f65.jpg)
Robert Lewandowski zdobył bramkę i wywalczył rzut karny w środowym meczu FC Barcelony z Kopenhagą. W rozmowie z CANAL+ Sport nie ukrywał jednak, że powinien lepiej zachować się w jednej sytuacji z pierwszej połowy.
Przed przerwą "Lewy" zmarnował sytuację sam na sam z bramkarzem. Przyznał, że w tej sytuacji przeszkodził mu wiatr, czego nie było widać w transmisji telewizyjnej.
Jednocześnie Polak nie ukrywał jednak w rozmowie z CANAL+ Sport, że powinien zachować się lepiej. Przegrał pojedynek z bramkarzem rywali, marnując dogodną okazję.
- W pierwszej połowie na stronę, na którą graliśmy, bardzo wiał wiatr. Pewnie w telewizji nie było tego widać. Piłka strasznie wariowała. Chciałem uderzyć wyżej, ale bałem się, że wiatr zmiecie piłkę. Chciałem uderzyć po długim rogu. Pewnie źle to zrobiłem, bo jakby strzelił bliżej słupka, to pewnie piłka wpadłaby do bramki. Ale byłem zaskoczony, bo futbolówka zatrzymywała się na murawie. Szkoda tej sytuacji, powinienem ją wykorzystać - przyznał Lewandowski.
- Czasami rola napastnika wygląda tak, że nie ma podań. Trzeba być cierpliwym, czekać na podanie i zgranie. Mógłbym zejść do boku czy środka, ale to byłoby tylko jakieś alibi. Czasem dla napastnika nie ma miejsca, a mniej kontaktów to nie jest nic złego. Bez sensu szukać piłki w miejscu, gdzie jest to tylko show. Statystyki nie zawsze odzwierciedlają to, jak drużyna gra taktycznie na boisku - podkreślił.
W rozmowie z CANAL+ Sport Lewandowski ocenił także sytuację z drugiej połowy, gdy wywalczył rzut karny dla Barcelony. Uważa,, że "jedenastka" była słuszna.
- Gdy zbierałem się do strzału, to noga była w powietrzu. Jakikolwiek kontrakt wywraca cię w takiej sytuacji. Przez ten kontakt nie mogłem oddać strzału i nie trafiłem w piłkę. Gdyby nie ten kontakt, uderzyłbym z woleja. To trudne sytuacje, a obrońca zmienił cały bieg sytuacji. Czasami są niefortunne zagrania, ale takie są zasady - zakończył.