"Lewy" oceniony za ostatni mecz na Camp Nou. Ach, ta jedna sytuacja...

Mecz z Betisem był dla Roberta Lewandowskiego ostatnim spotkaniem na Camp Nou. Choć Polak nie zdobył bramki, to hiszpańskie media i tak nie szczędziły mu komplementów.
Dzień przed spotkaniem napastnik oficjalnie ogłosił, że po sezonie 2025/2026 odejdzie z Barcelony. Na razie nie wiadomo, gdzie będzie kontynuował karierę.
Mecz z Betisem był okazją do oficjalnego pożegnania napastnika z kibicami Barcelony. "Lewy" wyszedł na murawę z kapitańską opaską.
Nie zdobył bramki, a w 85. minucie został zmieniony przez Marca Casado. Kibice pożegnali go owacją na stojąco.
Choć nie był to najlepszy mecz Polaka, to hiszpańskie media i tak nie szczędziły mu komplementów. Kataloński Sport dał piłkarzowi "szóstkę" w dziesięciostopniowej skali.
- Dał z siebie wszystko, aby pożegnać się z Camp Nou bramką. Koledzy z drużyny dali mu opaskę kapitana i choć nie strzelił upragnionego gola, to odszedł jako legenda - pisze Sport.
- Uhonorowany. Szkoda, że jego jedyny strzał w ostatniej akcji na Camp Nou był minimalnie niecelny. Flick zmienił go, aby mógł otrzymać zasłużoną owację po 119 golach, zdobytych w barwach Barcelony - podkreślili dziennikarze Mundo Deportivo.
Oglądaj LIVE z Barcelony po pożegnaniu "Lewego" na kanale Meczyki:
