Lewandowski przemówił przed wielkim debiutem. "Jestem tu po to"

Chcesz częściej widzieć nasze treści w Google?
Dodaj do źródeł
Dodaj do źródeł Google
Robert Lewandowski zadebiutuje w MLS przeciwko Interowi Miami. Przed pierwszym gwizdkiem 37-latek pochwalił trenera Gregga Berhaltera oraz opowiedział o swoich ambicjach po zmianie barw.
Lewandowski cztery poprzednie sezony spędził w Barcelonie. W barwach "Blaugrany" rozegrał 193 spotkania, strzelił 120 goli, wygrał siedem trofeów.
Po opuszczeniu stolicy Katalonii napastnik postanowił wyjechać z Europy. Na zasadzie wolnego transferu wzmocnił Chicago Fire.
Polak dołączył do drużyny, która w tym sezonie MLS radzi sobie dobrze. Przed czwartkowym meczem z Interem Miami "Strażacy" zajmowali trzecie miejsce w Konferencji Wschodniej.
"Lewy" docenił pracę wykonaną przez Gregga Berhaltera. Zaznaczył też, że cieszy się z tego, co widzi na treningach oraz, w jaki sposób został przyjęty w Wietrznym Mieście.
- Gregg wykonuje świetną robotę, odkąd dołączył do klubu widać progres. Widziałem też już na treningach, że moi nowi koledzy mają jakość i są ambitni. Ja również nadal mam cele, które chciałbym osiągnąć w Chicago Fire - podkreślił Lewandowski na antenie Apple TV.
- Może będę potrzebował czasu, aby się przystosować i zaadaptować, ale ze względu na swoje doświadczenie jestem tu też po to, aby pomóc kolegom i klubowi wykonać kolejny krok. Dla mnie to również jest nowy rozdział w życiu i cieszę się z tego. Wiem, że w Stanach Zjednoczonych będę mógł nauczyć się wielu nowych rzeczy związanych nie tylko z futbolem, z soccerem, ale też z innymi aspektów życia, czego nie mógłbym zrobić w Europie. Zostałem przywitany bardzo ciepło przez ludzi w Chicago, zrobili wszystko, abym poczuł się tu jak najlepiej od pierwszego dnia - dodał.
Chcesz częściej widzieć nasze treści w Google?
Dodaj do źródeł
Dodaj do źródeł Google