Lewandowski szczerze o Pietuszewskim. Tak postrzega nową gwiazdę kadry

Robert Lewandowski ujawnił, jak postrzega Oskara Pietuszewskiego. Na konferencji prasowej reprezentacji Polski szczerze ocenił nową gwiazdę kadry.
W zimowym oknie transferowym Oskar Pietuszewski przeniósł się z Jagiellonii Białystok do FC Porto. Zanotował cudowne wejście do nowej ekipy. Skrzydłowy prawie od razu wywalczył sobie miejsce w podstawowym składzie. Na przestrzeni 10 występów strzelił trzy gole i dołożył trzy asysty.
Dzięki dobrej grze 17-latek został premierowo powołany do reprezentacji Polski. Głos na temat debiutanta na poniedziałkowej konferencji prasowej zabrał Robert Lewandowski. "Lewy" nie żałował ciepłych słów.
- Opieka na zgrupowaniu? Nie wiem, czy jej potrzebuje (śmiech)... Jeśli będzie potrzebował rady, z chęcią jej mu udzielę, spróbuję coś podpowiedzieć. Każdy, kto wchodzi do kadry, może liczyć na moje wsparcie - stwierdził.
- Widać, że przed Oskarem wielka przyszłość. Kolejny nietuzinkowy gracz, który może wejść i pokazać swoje umiejętności. Cieszmy się. Im więcej młodych talentów, tym większe szanse, że będą grali w mocniejszych klubach i stanowili o ich sile - przyznał na temat skrzydłowego.
Po chwili Lewandowski rozwinął wypowiedź, mówiąc o młodych talentach. Wziął pod uwagę kwestie wejścia Pietuszewskiego do składu i powolnego wprowadzania go do kadry.
- Im szybciej zaczynasz, tym szybciej kończysz. Wiem, że lubimy się wszystkim "podniecać". Mówię ogólnie, nie wspominam o Oskarze. Na koniec trzeba zachować chłodną głowę. Jak coś się ma wydarzyć, to i tak się wydarzy. W piłce nożnej pośpiech rzadko kiedy jest wskazany - ocenił.
- Oskar ma 17 lat. 17-18 lat, a 20-21 lat w futbolu to gigantyczna różnica, także w prywatnym życiu, nie tylko piłce nożnej. Moim zdaniem tak bym trochę do tego podchodził, jednak też pamiętajmy, by chronić Oskara. Świat się zmienił. To nie ten sprzed 15 lat, gdy nie było social mediów, komentarzy z dnia na dzień, gdzie jednego dnia jesteś na górze, drugiego na ziemi. Kiedyś się czekało na gazetę, dziś ta sinusoida emocjonalna jest na bardzo wysokim poziomie. U tych młodych chłopaków na krótką metę może im to pomóc, a na dłuższą przeszkodzić. Nie tylko w stricte piłkarskim znaczeniu, lecz także jako człowieka, w przygotowaniu do prawdziwego życia. Do każdej jednostki trzeba podchodzić z jednej strony osobno, a z drugiej z chłodną głową. To moje zdanie - podsumował "Lewy".
W czwartek Polska zagra z Albanią. Jeśli wygra, awansuje do finału baraży o awans na mistrzostwa świata, gdzie zagra ze Szwecją lub z Ukrainą.
Oglądaj konferencję Roberta Lewandowskiego i Jana Urbana na kanale Meczyki:
