Lewandowski ujawnił, co zastał w Barcelonie. "Nie było za ciekawie"

Robert Lewandowski nie zagra już w Barcelonie. 37-latek na kanale Łączy nas piłka opowiedział, jak wzruszające było jego pożegnanie z katalońskim klubem. Podkreślił też, że klub przeszedł daleką drogę w ostatnich czterech sezonach.
"Lewy" w lipcu 2022 roku trafił na Camp Nou. W barwach "Blaugrany" rozegrał 193 spotkania, notując 120 bramek i 24 asysty. Wraz z zespołem sięgnął po siedem trofeów, w tym trzy mistrzostwa Hiszpanii.
17 maja Lewandowski rozegrał ostatni mecz na Camp Nou. Przy okazji wygranego 3:1 starcia z Betisem Katalończycy zgotowali Polakowi wspaniałe pożegnanie.
Napastnik przyznał, że w tamtym momencie niełatwo było mu przetrawić tak duży ładunek emocjonalny. Jednocześnie zwrócił uwagę na to, jak daleką drogę przeszła "Barca" od 2022 roku, nie tylko pod kątem sportowym, ale też organizacyjnym.
- Dużo było emocjonalnych momentów w ostatnim czasie. To wszystko zaczęło się tak naprawdę dzień przed meczem z Betisem. Wszedłem na TikToka, łezka w oku się pojawiła. Nigdy nie można przygotować się na coś takiego. Można próbować być twardym, ale ciężko, czujesz sinusoidę emocjonalną. Z boku to pięknie wygląda, ale wewnątrz jest ciężko. Jak wszyscy zaczynają cię przytulać, dziękować, żegnać, to jest to najpiękniejszy moment, ale też najtrudniejszy emocjonalnie - powiedział Lewandowski na kanale Łączy nas piłka.
- Też pewnie dojrzałem emocjonalnie, otworzyłem się bardziej w ostatnich latach. Czas w Barcelonie na pewno był czymś wyjątkowym. 120 goli w cztery lata, siedem pucharów, można być dumnym. Patrzę też na to, że jak przychodziłem, to nie było za ciekawie. Ale też jeśli chodzi o takie małe rzeczy, w środku, na które patrzyłem i myślałem: "O kurde". Od organizacji po taką jakość. Wiedziałem, czego mogę się spodziewać, jakie wyzwanie przede mną, chciałem tego, ale jak człowiek jest już w środku i widzi rzeczy, które nie zależą od finansów, a trzeba było je poprawić, to jest inaczej - dodał.
W najbliższą niedzielę Polska zagra z Ukrainą we Wrocławiu. 3 czerwca biało-czerwoni podejmą Nigerię w Warszawie.
