Lewandowski ujawnił. To zrobił, aby "przemóc strach"

Robert Lewandowski pozostaje liderem ofensywy w polskiej kadrze. 37-latek podkreślił na kanale Łączy nas piłka, jak wiele znaczy dla niego możliwość gry na Stadionie Narodowym w Warszawie.
W miniony czwartek Polacy wywalczyli awans do finału baraży o awans na mundial. Biało-czerwoni pokonali Albanię 2:1 po bramkach Roberta Lewandowskiego i Piotra Zielińskiego.
Napastnik Barcelony strzelił gola główką po rzucie rożnym. Podobne trafienie zanotował w niedawnym meczu z Newcastle. W obu sytuacjach nie przeszkodziła mu maska ochronna, którą nosi po tym, jak doznał złamania oczodołu w starciu z Villarrealem.
- Jeśli chodzi o grę w masce, to był u mnie taki moment przełomowy przed meczem z Newcastle. Poszerzyłem sobie wtedy tę maskę i to był też czas, gdzie zacząłem więcej uderzać głową na treningu, żeby przemóc ten wewnętrzny strach. Uderzałem więcej głową, 15 strzałów i dzięki temu też nabrałem pewności siebie. To pokazało mi, że mnie nic nie boli, mogę to robić - powiedział Lewandowski na kanale Łączy nas piłka.
37-latek nie ukrywa, że nie wie, jak wiele meczów zdoła jeszcze rozegrać na PGE Narodowym. Jeszcze mocniej docenia zatem każdą możliwość rywalizacji na tym obiekcie.
- To też jest fajne, że w takiej ciężkiej chwili taka bramka, z maską. To będzie ikoniczna sytuacja. Darzę ten stadion specjalnym uczuciem. Grałem na Stadionie Dziesięciolecia jako młody chłopak, później zacząłem tu grać na Stadionie Narodowym. Nie wiem, ile jeszcze meczów tu rozegram, dlatego takie docenienie tego, cieszenie się grą przy tych kibicach, na tym stadionie, to powoduje, że emocje sięgają zenitu. To mnie cieszy, każda bramka, każdej przejście dookoła stadionu jest dla mnie czymś wyjątkowym - dodał Lewandowski.

Lewandowski jest 164-krotnym reprezentantem Polski. W barwach narodowych strzelił 89 goli.