Lewandowski zabrał głos po dublecie. Przyznał, co utrudniała mu maska

Lewandowski zabrał głos po dublecie. Przyznał, co utrudniała mu maska
IMAGO / pressfocus
Robert Lewandowski dwukrotnie trafił do siatki w środowym meczu FC Barcelony z Newcastle. W rozmowie z CANAL+ Sport opowiedział, jak gra się mu w specjalnej masce, którą musi zakładać po złamaniu kości w oczodole.
W pierwszej połowie "Lewy" zmarnował jedną dobrą okazję bramkową. Po przerwie był już jednak skuteczniejszy. FC Barcelona wygrała całe spotkanie aż 7:2 i awansowała do ćwierćfinału Ligi Mistrzów.
Dalsza część tekstu pod wideo
- Cieszyłem się, że stwarzamy te sytuacje. Ja osobiście wolę mieć sytuacje bramkowe, niż ich nie mieć. Jak nie wykorzystam jednej, to czuję, że jestem w grze i czasami trzeba tylko inaczej przymierzyć, wybrać kierunek strzału, ale zaczyna czuć się przestrzeń. Wtedy łatwiej wykorzystać kolejną sytuację. Są momenty, kiedy się nie strzela, ale masz pewność siebie i mówisz: "Ok, nie teraz, to może za chwilę" - powiedział Lewandowski.
- W pierwszej połowie zabrakło nam trochę balansu, żeby utrzymać piłkę. Mogliśmy zagrać lepiej w obronie. Od początku drugiej połowy czuliśmy, że mamy więcej przestrzeni, więcej czasu. W pierwszej było za dużo chaosu. W drugiej wyglądało to zdecydowanie lepiej i strzelaliśmy kolejne bramki - ocenił.
Lewandowski po obu swoich golach zdejmował maskę. W rozmowie z CANAL+ Sport przyznał, że gra z nią początkowo nie była łatwa. Polak miał problemy przede wszystkim ze strzałami głową.
- Pierwsze dwa tygodnie po kontuzji nie były łatwe. To było złamanie, nie miałem pewności, że mogę w stu procentach uderzać głową. Wczoraj zrobiłem trening, na którym dużo uderzałem głową, żeby złapać czucie i timing. Chyba to mi pomogło. Z Sevillą celowałem w inny kierunek, a piłka poszła w inny. Dzisiaj to poszło i mam nadzieję, że pójdzie dalej - przyznał.
W przyszłym tygodniu Lewandowskiego reprezentację Polski czeka mecz z Albanią w barażach o mundial. Kapitan kadry jasno deklaruje, że celem jest awans na kolejny wielki turniej.
- Nie mam podejścia, że to może być jeden z moich ostatnich meczów w reprezentacji. Totalnie tak do tego nie podchodzę. Podchodzę jak do półfinału baraży, który trzeba wygrać, a potem zagrać w finale i awansować na mistrzostwa świata. Nie mam innego podejścia, bo po co. To jest mecz reprezentacji i tylko jako drużyna i całość możemy wywalczyć awans. I taki jest nasz cel - zadeklarował.
Maciej - Pietrasik
Maciej PietrasikDzisiaj · 07:16
Źródło: CANAL+ Sport

Dyskusja

Przeczytaj również