Lewandowski zareagował na odwołanie meczu. Ocenił początki w Chicago Fire

Minionej nocy Robert Lewandowski miał zadebiutować w Chicago Fire. Polak w rozmowie z WP Sportowe Fakty zabrał głos po odwołaniu spotkania z Vancouver Whitecaps.
MLS wróciła do gry jeszcze w trakcie mundialu. W USA jest właśnie środek sezonu, choć przez większą część mistrzostw świata liga miała rzecz jasna przerwę w rozgrywkach.
Minionej nocy miało odbyć się spotkanie Chicago Fire z Vancouver Whitecaps. Było ono zapowiadane jako debiut Roberta Lewandowskiego.
Spotkanie przełożono jednak ze względu na dym, jaki unosił się nad Chicago. "Lewy" na pierwszy mecz w MLS będzie musiał poczekać do przyszłego tygodnia, gdy jego drużyna zmierzy się z Interem Miami.
Polak jest już po pierwszych treningach w nowym klubie. W rozmowie z WP Sportowe Fakty ocenił początki w Chicago. Nie krył zadowolenia.
- Ćwiczyliśmy naprawdę mocno, wewnątrz ośrodka, ze względu na pogodę. Czuję to w każdym mięśniu, ale lubię się tak porządnie zmęczyć - przyznał Lewandowski.
- Gra przy takim powietrzu była niemożliwa. Zapach dymu jest bardzo intensywny, do tego pogorszył widoczność. Dla mnie to też dodatkowy czas, by potrenować z zespołem - podkreślił.