Lewandowski znów bez gola. Trudny początek w Chicago Fire
Chcesz częściej widzieć nasze treści w Google?
Dodaj do źródeł
Dodaj do źródeł Google
Robert Lewandowski znów bez gola w barwach Chicago Fire. Jego nowa drużyna przegrała z New York City FC 1:3.
Lewandowski zadebiutował w Fire w nocy z środy na czwartek polskiego czasu. W meczu z Interem Miami zagrał w podstawowym składzie, a jego drużyna przegrała 2:3.
Spotkanie z New York City FC kapitan reprezentacji Polski rozpoczął na ławce rezerwowych. Zobaczył z niej trzy gole dla rywali i tylko jednego dla swojej drużyny.
Ekipa z Nowego Jorku objęła prowadzenie już w 10. minucie. Do bezpańskiej piłki przed polem karnym dopadł Nicolas Mercau i uderzył bez zastanowienia. Bramkarz Chris Brady tylko patrzył, jak pada gol.
Goście doprowadzili do remisu w 21. minucie. Do dośrodkowania z rzutu wolnego dopadł Joel Waterman i z bliska wbił piłkę do bramki.
Odpowiedź New York City FC była piorunująca. Gospodarze odzyskali prowadzenie już w 29. minucie, gdy szybki atak precyzyjnym uderzeniem zakończył Agustin Ojeda.
Jeszcze przed przerwą padł kolejny gol dla gospodarzy. Znów szybki atak i znów przeszywające obronę podanie w kierunku Ojedy. Ten wpadł w pole karne, ale tym razem nie strzelał. Wyłożył piłkę do Malachiego Jonesa, a ten bez problemu wbił ją do bramki.
Lewandowski pojawił się na boisku od początku drugiej połowy. Nie odwrócił losów meczu. Krótko po wejściu na boisko dostał piłkę w polu karnym, ale nie zdołał oddać celnego strzału. Później próbował jeszcze raz. Piłkę po jego lekkim uderzeniu głową zatrzymał Matt Freese.
Wynik się nie zmienił. Dla Fire to druga porażka z rzędu. Drużyna Lewandowskiego zajmuje po niej czwarte miejsce w Konferencji Wschodniej MLS.
Chicago kolejny mecz rozegra w nocy z soboty na niedzielę. U siebie zmierzy się z Charlotte FC.
Chcesz częściej widzieć nasze treści w Google?
Dodaj do źródeł
Dodaj do źródeł Google