Lider Rakowa bez ogródek. "To bardzo boli"

Lider Rakowa bez ogródek. "To bardzo boli"
Marcin Bulanda / pressfocus
Raków Częstochowa przegrał z Fiorentiną 1:2 i odpadł z Ligi Konferencji. Oskar Repka zdradził na antenie Polsatu Sport, czego może żałować jego drużyna.
Fiorentina wygrała pierwszy mecz 2:1. Pierwsza połowa rewanżu w Sosnowcu nie była zbyt ciekawa. "Medaliki" rewelacyjnie rozpoczęły drugą odsłonę, już w 46. minucie Karol Struski doprowadził do remisu w dwumeczu.
Dalsza część tekstu pod wideo
Dalszy fragment ułożył się pod dyktando ekipy z Włoch. Najpierw Cher Ndour trafił w Sosnowcu na 1:1, a w doliczonym czasie, kiedy już nawet Oliwier Zych poszedł do ataku, to Marin Pongracić trafił na pustą bramkę i ustalił wynik. Fiorentina wygrała dwumecz 4:2.
- Szkoda tej pierwszej połowy, gdzie nie strzeliliśmy gola. Przeważaliśmy, ale zabrakło kropki nad "i". Na pewno wtedy przeciwnik inaczej grałby po utracie bramki. Strzeliliśmy w drugiej połowie i szkoda, że oddaliśmy pole rywalom na moment - powiedział Oskar Repka na antenie Polsatu Sport.
- Przeciwnicy mają dużo jakości, na pewno mogliśmy się tego spodziewać. Trochę mieliśmy pecha, bo gol na 1:1 padł po rykoszecie. To jest taki poziom, taka drużyna, że te detale przeważają. Każdy szczegół jest ważny na tym poziomie. To bardzo boli, walczyliśmy, możemy być z siebie dumni, ale boli, bo zawsze chce się wygrywać. - dodał pomocnik.
Repka w tym sezonie wystąpił w 39 meczach Rakowa. Zanotował w nich pięć bramek i dwie asysty.
Podopieczni Łukasza Tomczyka wrócą do gry w niedzielę. Wtedy zmierzą się na Łazienkowskiej z Legią Warszawa.
Mateusz - Jankowski
Mateusz JankowskiWczoraj · 20:56
Źródło: Polsat Sport

Dyskusja

Przeczytaj również