Lider Realu przeprasza po blamażu. "Zwykle tak nie postępuję"
Real Madryt w środę przegrał 2:4 w Lidze Mistrzów z Benficą Lizbona. Dzień po spotkaniu przeprosiny pod adresem kibiców wystosował Rodrygo.
"Królewscy" spotkanie w Portugalii kończyli w dziewiątkę. W doliczonym czasie gry z boiska wylecieli Raul Asencio oraz Rodrygo.
Real potrzebował gola, aby zapewnić sobie miejsce w czołowej ósemce fazy ligowej i bezpośredni awans do 1/8 finału. Zamiast tego stracił jednak bramkę, co dało awans Benfice.
Teraz Portugalczycy w fazie play-off mogą znów zmierzyć się z Realem. W pierwszym meczu na pewno nie zagrają wspomniani Asencio i Rodrygo.
Brazylijczyk w czwartkowy wieczór wystosował publiczne przeprosiny. Mają one rzecz jasna związek z wyrzuceniem go z boiska w końcówce.
- Wczoraj dałem się ponieść narzekaniu na marnowanie czasu. Zwykle tak nie postępuję. Nigdy wcześniej nie zostałem wyrzucony z boiska w barwach Realu Madryt i zdaję sobie sprawę z konsekwencji - napisał Rodrygo.
- Przepraszam kibiców, klub, kolegów z drużyny i trenera. Będziemy zjednoczeni i będziemy walczyć o ten herb i Ligę Mistrzów - zapewnił.